Fonsi w skórzanych rękawiczkach i ciepłym płaszczyku zaśpiewał swój przebój roku i sprawiał wrażenie zachwyconego polską publicznością. Na rozgrzewkę zachęcił Polaków do śpiewania, ale nie musiał zbytnio wysilać się. Publiczność na miejscu (i z pewnością przed telewizorami) w najlepsze żegnała stary rok w rytmach latynoskiego przeboju. Część widzów poczuła jednak rozczarowanie, a wszystko przez zaśpiewany z playbacku utwór:
- playback, można tutaj porównać momenty oddalania mikrofonu od ust do występu zakopower. Przy pójdę boso było wyraźnie słychać gorszy dźwięk, a tutaj macha mikrofonem w każdą stronę i nic ;)
- Brak szacunku dla fanów i słuchaczy... Uważa się za niewiadomo jaka gwiazdę a leci z takiego perfidnego Playbacku
- Jak śpiewał w TVP, to brzmiało inaczej. Tutaj aż uszy bolą od playbacku. W niektórych miejscach on skakał a mikrofon 2metry od niego.
- Żałosne... jeszcze tyle playbacku w telewizji na raz nie widziałem...
- Inne jego koncerty na żywo inaczej brzmią. Ale może się mylę.
- Kurski prz***bałeś pół miliona od podatników na takie g**no z playbacku?
Poniżej występ Luisa Fonsi na Sylwestrze 2017 w Polsce. Szkoda tylko, że z wykonanie z playbacku…