Szukaj

Piotr Woźniak-Starak stawiał przyjaciołom jeden i ten sam warunek. Nie znosił, gdy ktoś mu się przeciwstawiał

Piotr Woźniak-Starak

Piotr Woźniak-Starak

18 sierpnia minie rok od śmierci Piotra Woźniaka-Staraka. W pierwszą rocznicę tego smutnego wydarzenia jego najbliższy przyjaciel zdecydował się udzielić wzruszającego wywiadu. Jak wspomina relacje z producentem?

Już za kilka dni minie rok od tragicznego wypadku, w którym zginął Piotr Woźniak-Strak. Do tej wielkiej tragedii doszło w nocy z 17-18 sierpnia na jeziorze Kisajno. Mąż dziennikarki TVN-u podczas urlopu na Mazurach wypadł z kierowanej przez siebie motorówki. Podczas gwałtownego skrętu, producent filmowy stracił panowanie nad pojazdem i znalazł się za burtą. Poszukiwania mężczyzny były zakrojone na szeroką skalę, a wszyscy interesujący się tym wydarzeniem do ostatniej chwili mieli nadzieję, że przeżył wypadek. Po czterech dniach odnaleziono ciało Piotra.

Tydzień później rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe. Msza żałobna, w której uczestniczyła rodzina, oraz najbliżsi przyjaciele odbyła się w kościele pw. Świętego Józefa Oblubieńca w Konstancinie-Jeziornej. Następnego dnia obył się pogrzeb, w którym uczestniczyła jedynie najbliższa rodzina. Prochy producenta złożono na terenie prywatnej rodzinnej posiadłości Staraków w Fuledzie, z którą Piotr był bardzo związany. Niestety wzbudziło to sporo kontrowersji, a w sprawie tej toczy się postępowanie sądowe przeciwko organizatorowi pochówku.

Przyjaciel Piotra Woźniaka-Staraka zdradza jego największy sekret

Teraz gdy zbliża się pierwsza rocznica śmierci męża Agnieszki Woźniak-Starak jego najbliższy przyjaciel zdecydował się udzielić bardzo szczerego wywiadu, w którym zdradził jedną z największych tajemnic Piotra. Krzysztof Terej był nie tylko partnerem biznesowym Piotra, ale także jego powiernikiem. Razem stworzyli swoją firmę producencką Watchout Studio. W wywiadzie dla magazynu Pani mężczyzna opowiedział o ich relacjach.

Prywatnie i zawodowo potwornie za nim tęsknię. Dziś z perspektywy czasu myślę, że prowadząc wspólnie z Piotrkiem firmę producencką, mądrze zabezpieczyliśmy się na wiele sytuacji, ale też planowaliśmy daleko do przodu. Natomiast prywatnie Piotrek jest nie do zastąpienia. Czuję pustkę po odejściu jednej z najbliższych osób. Brakuje mi przyjścia do biura i zaczęcia dnia od słów: „A co u ciebie?”. I tej szybkiej wymiany informacji, co się działo: „Jak Ania?”, „Co u Agnieszki?”. Zwykłe, codzienne przyjacielskie dzielenie się swoim życiem. Tak, cholernie mi go brakuje.

Krzysztof w rozmowie z magazynem zdradził również jedną z tajemnic Piotra. A mianowicie to, jak kazał się do siebie do siebie zwracać.

To ciekawe, bo on nie znosił, gdy ktoś zwracał się do niego „Piotr”. Wszystkich prosił: „Tylko nie mówcie do mnie „Piotr”. To chyba kojarzyło mu się z byciem wzywanym, gdy coś narozrabiał, przeskrobał (śmiech). „Piotrek” we wszystkim skracał dystans. Piotrusiem był dla najbliższej rodziny.

Widać, że mężczyźni byli ze sobą bardzo blisko i łączyła ich niezwykła więź.


Krzysztof Terej z Piotrem Woźniakiem-Starakiem

Krzysztof Terej z Piotrem Woźniakiem-Starakiem

Krzysztof Terej

Krzysztof Terej

Wojtek Mazolewski i Piotr Woźniak-Starak

Wojtek Mazolewski i Piotr Woźniak-Starak

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×