Krzysztof Skiba zadał kolejny cios prawicy. Grzmi o "seansach nienawiści"
Krzysztof Skiba zadał kolejny cios prawicy. Grzmi o "seansach nienawiści"
Od dłuższego czasu Krzysztof Skiba odważnie krytykuje poczynania prawicowych partii i mediów. Kiedy jednak opozycja zwyciężyła w wyborach parlamentarnych, odpalił się na dobre. Muzyk sporo wiary pokłada w nowym rządzie i kiedy tylko może przypatruje się potknięciom Prawa i Sprawiedliwości, a następni kreśli na ich temat polityczne minifelietony. Nie stroni w nich, w swoim stylu, od satyry i ironii.
Obecne zamieszanie w TVP stanowi dla wokalisty zespołu Big Cyc ogromne źródło inspiracji. Dopiero co udostępnił na swoim profilu instagramowym grafikę wyśmiewającą telewizję publiczną, a już pokusił się o obszerniejszy komentarz w tym temacie. Jak zwykle, dostało się wszystkim zaangażowanym w jej tworzenie.
Nareszcie media, na które wszyscy płacimy podatki WRACAJĄ do społeczeństwa. Jakiż to przyjemny widok, gdy nie będziemy musieli oglądać tych wszystkich upiornych postaci, które udawały dziennikarzy - napisał.
Sarkastycznie odniósł się również do telewizji Republika, gdzie zmuszeni zostali nadawać dziennikarze TVP. Taki obrót spraw bardzo cieszy Skibę:
Beneficjentem odnowy telewizji, będą nie tylko widzowie, którzy w miejsce sieczki propagandowej i pasków grozy, otrzymają rzetelny program, ale także prywatne stacje takie jak TV Republika i TV Trwam, skąd już masowo nadają takie gwiazdy jak damski bokser Adamczyk, czy mistrz ściemy i manipulacji Michał Rachoń. I to jest miejsce dla Was, prywatna stacja, a nie publiczna telewizja.
Mówi o "seansach nienawiści"
W dosadnym podsumowaniu swojej myśli raz jeszcze zwrócił się do włodarzy i pracowników stacji, wyliczając wszystko, co nie podobało mu się w ich działaniach.
Kłamali, opluwali, urządzali seanse nienawiści, karmili się fake newsami, podstawiali przypadkowych przechodniów, dawali głos oszukanym ekspertom, kradli całe programy jak np. "Szansa na sukces", a teraz zdziwieni, że zostali zwolnieni - grzmiał.
Swoją wypowiedź zakończył lakonicznym Jakoś nam nie żal. Jak myślicie, Krzysztof Skiba za niedługo raz jeszcze podejmie ten temat?