Syn Krawczyka nie dość, że żyje w ciężkich warunkach, to jeszcze zmaga się z uciążliwą chorobą. Opiekun ujawnił całą prawdę

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk

Krzysztof Krawczyk junior nie ma łatwego życia. Jedyny syn zmarłego wokalisty ma bardzo trudną sytuację osobistą i mieszkaniową. O wszystkim opowiedział tabloidowi jego opiekun – Krzysztof Cwynar.

Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Muzyk pozostawił w żałobie całą rzeszę fanów. Z jego nagłą śmiercią nadal nie może pogodzić się wiele osób, a zwłaszcza jego żona Ewa, z którą spędził niemal 40 lat swojego życia. Muzyk pozostawił także swoje jedyne biologiczne dziecko, czyli Krzysztofa juniora.

Mężczyzna jest owocem miłości Krawczyka z Haliną Żytkowiak, byłej gwiazdy Trubadurów. Po rozwodzie to wokalista przejął całkowitą opiekę nad kilkuletnim wówczas chłopcem. W swoim życiu przeszli wiele. Tragicznym wydarzeniem w ich życiu był wypadek samochodowy, który wydarzył się w 1988 roku.

Wokalista bardzo ucierpiał i ledwo uszedł z życiem. Bardzo poważnych obrażeń doznał także jego syn. Miał on stłuczenie pnia mózgu, złamaną rękę, nogę i szczękę. Niestety pomimo upływu lat do dzisiaj odczuwa skutki tego zdarzenia.

Krawczyk junior nie miał z ojcem zbyt dobrych kontaktów. W dorosłym życiu nie potrafili się ze sobą dogadać i, pomimo że muzyk podkreślał, że kocha jedynaka, to ich relacje pozostawiały wiele do życzenia:

Oczywiście, że kocham – przecież to moje jedyne dziecko – i widuję się z nim wtedy, kiedy on na to pozwala. To dorosły mężczyzna, ma 30 lat. Ale ciągle chyba ma jeszcze żal o to, że rozstałem się z jego matką – powiedział w wywiadzie dla Vivy!

Krzysztof Krawczyk Junior żyje w ciężkich warunkach i zmaga się z ciężką chorobą

Od śmierci muzyka do prasy cały czas trafiają kolejne informacje związane z jego jedynym synem. Wiadomo, że odziedziczył on po ojcu talent wokalny i realizuje się w swojej pasji. Pod swoją opiekę wziął go Krzysztof Cwynar, który prowadzi Studio Integracji w jednym z centrów kultury w Łodzi. Postanowił on udzielić wywiadu dziennikowi Fakt, w którym opowiedział, jak naprawdę wygląda życie juniora. Niestety jest schorowany, a jego stosunki z macochą nie należą do najlepszych.

Jest chory, cierpi m.in. na padaczkę od czasu wypadku samochodowego, w którym został ranny. Ten wypadek spowodował w 1988 roku Krzysztof Krawczyk senior. W otoczeniu jego zmarłego ojca nie ma z kim rozmawiać. Z pewnością nie może też już dłużej być „na pasku macochy” (Ewy Krawczyk – red.). Pani Ewa chciała go skłonić, żeby nie korzystał z usług adwokatów. Ale ja się zaparłem, nie ma już mowy o żadnych rozmowach po dobroci – czytamy w Fakcie.

Już jakiś czas temu Cwynar ujawnił, że Krzysztof stara się o mieszkanie komunalne. Jak na razie pomieszkuje w Łodzi u swojego wuja i jego rodziny, oraz u znajomej w Zgierzu.

Młody mieszka na zmianę albo w Zgierzu, albo w Łodzi. W Łodzi jest zameldowany, ale w tym 2-pokojowym, 40-metrowym mieszkaniu żyje też jego wuj Andrzej, żona wuja, a także ich syn i pies. I dają juniorowi do zrozumienia, że on lada moment będzie stamtąd wyrzucony. To jest rodzina z wielkimi problemami.

Mieszkanie, w którym mieszka rodzina Krawczyków, jak twierdzi Cwynar, miało należeć do juniora.

Należało do babci i dziadka juniora, czyli rodziców Krzysztofa i Andrzeja Krawczyków. Dziadkowie bardzo chcieli, żeby tam mieszkał młody Krzyś. Kiedy zmarli, junior mieszkał tam sam. A potem sprowadzono tam brata Krawczyka, Andrzeja. Ewa Krawczyk doprowadziła do tego, że Andrzeja uczyniono opiekunem juniora.

Kompozytor, który wziął Krzysztofa juniora pod swoje skrzydła, opowiedział też w wywiadzie o jego ciężkich rodzinnych przejściach. Mężczyzna cały czas miał mieć nadzieję, że uda mu się nawiązać z ojcem lepsze relacje.

Dobrze, że on ma jakąkolwiek siłę i odporność. Jak mamy zajęcia, to on śpiewa, jest radosny. Cieszy się, kiedy jego występy są fajnie przyjmowane przez ludzi. Jeden raz na nasz koncert przyszedł nawet jego ojciec. Sam, bez żony. I był naprawdę wzruszony. Po występie młodego zachowywał się, jakby zobaczył ósmy cud świata. Myślałem nawet, że może dojdzie do jakiegoś przełomu w ich relacjach. Ale oczywiście nic się potem nie zmieniło. W Wigilię dawali mu adidasy i odwozili do wuja, mówiąc, że wigilia jest tylko z rodziną.

Niestety sytuacja, jaką przedstawił Krzysztof Cwynar, nie wygląda zbyt optymistycznie. Twierdzi on nawet, że syn zmarłego muzyka jest w niebezpieczeństwie:

Krzysztof Krawczyk junior  jest w niebezpieczeństwie, a jego trudna sytuacja powinna zwrócić uwagę wszystkich tych, którzy są w stanie pomóc.

Na szczęście mężczyźnie udało się znaleźć grono osób, które pomagają 47-latkowi w sprawach codziennych, takich jak chociażby załatwianie spraw związanych z mieszkaniem komunalnym:

Wydaje mi się, że otoczyłem go takimi osobami, które mu w tym pomagają. Na przykład wypełniają odpowiednie papiery itd., żeby to kiedyś nastąpiło. On już złożył podanie. Wiem, że bardzo dużo ludzi czeka na takie mieszkanie, a więc nie jest to możliwe, żeby to się stało od razu. Choć nie wiem, czy wszyscy oczekujący są w tak tragicznej sytuacji, jak on. Szkoda, że nie można tego przyspieszyć. Może stanie się jakiś cud.

Miejmy nadzieję, że sprawa mieszkania dla Krzysztofa Juniora wkrótce się wyjaśni i będzie on mógł liczyć na własny kąt.


Krzysztof Krawczyk z synem

Krzysztof Krawczyk z synem

Krzysztof Krawczyk Junior na scenie

Krzysztof Krawczyk Junior na scenie

Krzysztof Krawczyk Junior na scenie

Krzysztof Krawczyk Junior na scenie

Komentarze

  • GośćAva pisze:

    O Syna to aż się serce kraje.Chłopak po takim ciężkim wypadku powinien być finansowo zabezpieczony,mieć pieniądze na potrzebna rehabilitacje .Niczego mu nie powinno brakować, przy tak majętnym ojcu, Macocha bez sumienia .Wsadzić córeczki siostry na miejsce rodzonego syna ,to nie może nie poruszyć serca.

  • Zofia pisze:

    z gęby tej baby emanuje zło nienawiść i zakłamanie, te jej cyrki na cmentarzu to gra, slepiami wodziła za kamerami „laleczka” odrażający typ ,chce zagarnąć wszystko dla siebie i swojej rodzinki

    • GośćAva pisze:

      Po tym wszystkim co zrobiła Synowi nie da się o niej dobrze myśleć .

  • Joanna pisze:

    P.Ewa dostanie swoje a pasierbowi należy się po ojcu – chyba że ojciec inaczej zadecydował. Juniorowi powinien ktoś pomóc. Dość już lansu rodxiny p. Ewy!
    Jedyne dxiecko! Nie wolno tak. Własnych nie mieli więc o co chodzi

  • Gdynia pisze:

    całym sercem za juniorem

  • Gość pisze:

    Niech ta kobieta zniknie już z mediów. Zakłamanie, fałsz, obłuda. Lansuje się na wszystkie sposoby. Ma pretensje do p. Lichtmana, który chce pomóc synowi a ona co robi???????? Zrobiła wszystko aby zadbać o swoje interesy i swojej siostry. Syn przyjechał do Polski jako dziecko. Co można zrobić dziecku aby mieć taki dystans. Po co go brali od matki. Teraz to dorosły mężczyzna ale tylko on wie jaka jest prawda o miłości macochy. Wstyd.

  • Gośćnlnmlnm pisze:

    Tak kobieta potrafi omotać faceta że ten nawet własnego syna się pozbędzie

  • dana pisze:

    kochani łodzianie po muście juniorowi krzysztofowi z biurkę pieniężną , przecież mu coś należy po ojcu

    • GośćAva pisze:

      O Syna to aż się serce kraje.Chłopak po takim ciężkim wypadku powinien być finansowo zabezpieczony,mieć pieniądze na potrzebna rehabilitacje .Niczego mu nie powinno brakować, przy tak majętnym ojcu, który zgotował mu ten los.Macocha bez sumienia . Z czego tylko mogła Syna okradła.

  • Baar pisze:

    Dziękuję Panu, że odważył Pan się wypowiedzieć. Potwierdza to co różne osoby komentują. Macocha uważała, że nie ujrzy prawdy jak postępuje z jedynym synem Krzysztofa Krawczyka? To jest osobą niepełnosprawna…..

  • Gość pisze:

    Należy mu się zachowek po ojcu Krawczyk powinien go zabespieczyc to jedyne dziecko adoptował obce dzieci zapomniał że to syn powinien być na pierwszym miejscu

  • Ciciottauno pisze:

    Pogrzebcie w przeszłości Juniora Krzysztofa. Podobno miał rodzine. Nie zły z niego gagatek. Nie na darmo Krawczyk wypiął się na niego. Ewa byłaby głupia gdyby mu coś dała

    • Gość pisze:

      Ewa, to sobie może palcem w bucie pomachać. Łaski nie robi. Juniorowi należy sie prawnie, z ustawy, połowa tego co zostawił jego ojciec.

  • Gość pisze:

    Pasożyty, nie rodzina. Zaopiekować się chcieli bo ma mieszkanie.

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×