Nie żyje Krzysztof Kiersznowski. Fani nie dowierzają, że już nie zobaczą Wąskiego z „Kilera”. Smutne wieści obiegły media

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Krzysztof Kiersznowski nie żyje. Zmarł popularny aktor telewizyjny i filmowy. Miał 70 lat.

W niedzielę 24 października media obiegły bardzo smutne wieści. Nie żyje znany i lubiany aktor Krzysztof Kiersznowski. Na prywatnym koncie na Facebooku Tadeusza Chudeckiego opublikowano smutną informację na temat śmierci gwiazdora.

Żegnaj, Krzysiu, będzie cię bardzo brakować.

Pod postem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci są bardzo poruszeni, a część z nich nie dowierza, że słynnego Wąskiego z Kilera nie ma wśród nich.

  • O Boże niemożliwe jak bardzo przykro.
  • O matko moja! Kolejna śmierć.. Kolejny FAJNY Człowiek….Nie mam sił i słów!
  • Co? Nie…Niemożliwe…
  • Co się stało? Przecież nic nie zapowiadało? Bardzo przykra wiadomość. Pokój jego duszy!
  • Jak to? Nie…

Podobne informacje pojawiły się także na Instagramie Magdaleny Schejbal.

Odszedł nasz wspaniały kolega, Krzysiu. Do zobaczenia – napisała w relacji.

Krzysztof Kiersznowski miał 70 lat, zmarł tuż przed swoimi 71. urodzinami. Co było przyczyna śmierci aktora? Gwiazdor serialu Barwy Szczęścia długo walczył z nowotworem. Zmarł w swoim domu. Twoje Imperium podawało, że w sierpniu 2020 trafił do szpitala i przeszedł operację udrożnienia żył. Zabieg się udał, a Kiersznowski dość szybko odzyskał siły na tyle, by wypisano go ze szpitala do domu.

Wtedy pojawiły się komplikacje. Lekarze nie byli w stanie postawić diagnozy i nie mieli pojęcia, co tak naprawdę dzieje się z Kiersznowskim.

Kiersznowski miał duże skoki ciśnienia. Najgorsze jest to, że lekarze nie potrafią ich do końca wyjaśnić – podawała gazeta.

Informacje o śmierci Kiersznowskiego potwierdza też teatr, z którym współpracował.

Kochany Krzysiu, nie sądziliśmy, że tak szybko przyjdzie się pożegnać. Tyle wspólnych lat, wspólnej pracy, wspólnego życia w teatrze. Trudno wyrazić w takiej chwili wszystkie uczucia, które mamy w sercu. Trudno zebrać myśli i ubrać je w słowa. Żal, smutek, niedowierzanie i tęsknota. Będzie nam brakowało wspólnie spędzanego czasu – na scenie i poza nią. Będzie brakowało rozmów z Tobą, dyskusji i sporów. Będzie nam brakowało Twojego śmiechu, uśmiechu i pełnych humoru komentarzy. Twojej obecności. Łączymy się w żalu z Martine, Kasią i Maxem – napisał Tomek Mędrzak.

Kim był Krzysztof Kiersznowski?

Krzysztof Kiersznowski urodził się w Warszawie. Od mamy zaraził się aktorstwem, dzięki dziadkowi, przedwojennemu oficerowi i Sybirakowi, który po II Wojnie Światowej znalazł pracę jako bileter w kinie „Świt”, chodził na wszystkie projekcje filmów. Często bywał też w Teatrze Współczesnym.

Jako młody chłopak zmagał się z jąkaniem. Z dolegliwością pomógł mu m.in. Andrzej Krasicki, ówczesny dyrektor Teatru Polskiego. Udało mu się za pierwszym razem zdać na Wydział Aktorski PWSFTviT w Łodzi, który ukończył w 1977 roku.

Mając 26 lat wystąpił w Człowieku z marmuru Andrzeja Wajdy. W 1976 debiutował na scenie Teatru Ochoty. Dostrzeżony przez krytyków został dwa lata później na XIX Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych we Wrocławiu.

Występował w wielu warszawskich teatrach, a szerokiej publiczności dał się zapamiętać dzięki kultowym rolom w filmach Vabank i Vabank II, a także w komedii Kiler i Kiler-ów 2-óch. Zagrał też w Superprodukcji, Ile waży koń trojański?, Cześć Tereska czy Ballada o Piotrowskim.

Pojawiał się także w wielu rolach serialowych.

Prywatnie był mężem Francuzki Martin – pracowała w dyplomacji, z którą miał dwoje dzieci  – syna Maksa (ur. 1978), asystenta na wydziale prawa, i córkę Katarzynę (ur. 1984), która ukończyła architekturę wnętrz.

Córka studiowała w Libanie, ale już jest z powrotem w Polsce. Syn natomiast mieszka we Francji. Są już dorośli, więc każde z nich ma swoje życie. Na szczęście przy dzisiejszej technice można już się normalnie porozumiewać, choćby przez skype’a. Dzięki moim dzieciom musiałem przeprosić się z komputerem i nauczyć się jego obsługi – mówił Krzysztof w jednym z wywiadów.

W 2011 roku pojawił się na festiwalu w Międzyzdrojach z nową partnerką. Niewielu wróżyło im wspólna przyszłość, między innymi ze względu na różnicę wieku – 33 lata. Ich uczucie przetrwało kilka lat. Jednak w jednym z wywiadów Kiersznowski potwierdził, że prowadzi życie singla.

Nie, jest mi dobrze tak, jak jest. Wolę spędzać czas z dziećmi, z wnukami, z przyjaciółmi. I myślę, że jeśli człowiek jest zadowolony z siebie i z najbliższego otoczenia, a to najbliższe otoczenie zadowolone z niego, to nic więcej do szczęścia nie jest potrzebne – powiedział w rozmowie z Pomponikiem.

Krzysztof i Katarzyna często przechodzili kryzysy, po czym wracali do siebie. Ostatnie chwile życia spędził jako singiel.


Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Krzysztof Kiersznowski nie żyje

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×