Zaoferowali Królowej życia ogromne pieniądze w zamian za zbereźne rzeczy: „To specyficzni klienci”. Lista obowiązków może przerazić

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska wyjawiła, jaką propozycję jej złożono. Aż trudno w to uwierzyć. Miałaby robić naprawdę zbereźne rzeczy...

46-letnia Dagmara Kaźmierska zdobyła sławę dzięki Królowym życia. Kobieta parała się w życiu wieloma zajęciami. Przez pewien czas była nawet powiązana z przestępcami. Zapłaciła za to pobytem w więzieniu.  Sąd skazał ją wyrokiem za działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, stręczycielstwo, sutenerstwo i zmuszanie młodych kobiet do prostytucji. Celebrytka spędziła za kratami 14 miesięcy więzienia. Dziś prowadzi butiki z luksusową odzieżą i prowadzi biznes w północnoafrykańskim Egipcie. Czym się tam zajmuje?

Ja zawsze chciałam mieszkać w tym kraju i kocham tam być. Więc teraz było już coraz bardziej poważnie, nie były to wyjazdy kilkutygodniowe, tylko troszkę dłuższe. Ja jestem taki typ, że jeżeli można zarobić i podnieść pieniądze z ziemi, to dlaczego mam tego nie zrobić. Pomyślałam, że jeżeli już tam będę, to dlaczego ma mi stamtąd nie spływać dodatkowy pieniądz. Więc pomyślałam ze wspólnikiem, że kupujemy łódź. Dlaczego nie. Nie wolno się gniewać na pieniądze – opowiedziała nam o swojej przygodzie w arabskim kraju.

Dodała, że ma coraz bardziej realne plany na przeprowadzę do Egiptu na stałe:

Oczywiście, ja mam tutaj rodzinę, ale już jestem jedną nogą tam. Nic się nie stanie, jak będzie mnie tu trochę mniej. Będzie spokojniej.

Naszą rozmowę z Dagmarą możecie zobaczyć poniżej.

Dagmara Kaźmierska dostała dwuznaczną ofertę. Co miała robić?

Dagmara Kaźmierska karierę zawodową również zaczynała za granicę. Pierwsze kroki stawiała na emigracji w Niemczech. Pracowała tam w kasynie San Remo. Dostała tam propozycję pracy w… domu publicznym. Ofertę złożyła jej sama „burdelmama”. Jak czytamy w jej autobiografii pt. Prawdziwa historia Królowej Życia:

Do kasyna przychodziła Julie, właścicielka ekskluzywnego burdelu w Erlangen. Niektórzy mówili nawet, że najlepszego w okolicy. To był wielki klub, pracowało u niej kilkadziesiąt dziewczyn. Julie nie wyglądała na właścicielkę takiego interesu. Przypominała raczej podstarzałą panią weterynarz, która nie ma nikogo oprócz swoich zwierząt. Nosiła powyciągany sweter robiony na drutach, bezkształtną spódnicę, okropne buty na obcasach kaczuszkach.

Status Julie można było poznać tylko dzięki jej drogim gadżetom:

Jedyną rzeczą, która zdradzała jej wielki majątek, była biżuteria. Same cartiery, rolexy. Lubiła do tego wyciągniętego swetra dobrać jakiś brylantowy drobiazg. Grywała o potężne stawki i to codziennie. Potrafiła dzień w dzień przegrywać po kilkadziesiąt tysięcy marek bez mrugnięcia okiem. Kiedy zobaczyłam ją pierwszy raz, byłam pod dużym wrażeniem.

Dagmara miała pracować w burdelu jako ubrana w lateks „domina”, czyli specjalistka od praktyk seksualnych typu BDSM:

Nawet nie miałam pojęcia, co to jest ta domina. Kojarzyło mi się to z arlekinem, colombiną, jakąś czarno-białą postacią z komedii dell’arte. Wytłumaczyła mi. Powiedziała, że nauczyłaby mnie sado-maso, chodziłabym przebrana w lateksy, faceci nie widzieliby nawet mojej twarzy. To specyficzni klienci, lubią bicie, przypalanie.

Spodziewaliście się, że Dagmara mogła dostać ofertę tego typu?


Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska

Dagmara Kaźmierska

Komentarze

  • GośćJak cie widzą tak cię piszą pisze:

    Typowa lodziara aż kipi

  • Jędrula pisze:

    Ale z was to buraki i zgnilizna. Zobaczcie co Polki robią za granicą to wam kopary opadną. Kradną zapijaczone brudne A dupy to nawet psowi by dali. Dagmara przynajmniej ma klasę gdzie wam wsiuny daleko.

  • Gość pisze:

    Złote myśli burde mamy.

  • Gość! pisze:

    Filantropką ona nie jest!!!!!!! nie podniecajcie się to co przy kamerze zrobiła jak biednych wspierała albo jakiegoś alkoholika w szpitalu odwiedziła to tylko dla kamery dla takich naiwnych IDIOTÓW jak wy co ja wychwalacie .P .Dagmara ??? Ja Ją pamiętam z Polanicy jako Kaśka i Ksywka Śliwa i bujała się z mechanikiem samochodowym(żonaty)a a ona miała z 15 albo 16 lat ludzie gadają ze on jej nagrał Niemcy bo do niego POLSCY NIEMCY auta przywozili. Lata 90-te towarzystwo naprawdę nie ciekawe Cinkciarze. Z P. Dagmary „Śliwa” to naprawdę nie zły numer .To co o sobie teraz mówi to tylko dla publiki żeby się dobrze sprzedać jak te Panie z NAJSTARSZYM ZAWODEM ŚWIATA.

    • Gość pisze:

      Ale ludzie tu szczekają ciągle. Co z tego jaka kiedyś była. Każdy ma sposób na zarobek mogła nawet dragi sprzedawać chuj ci do tego

  • Gość pisze:

    Czy to ważne czy stara ile ma lat ważne jaka jest w środku a po wypowiedziach że pochowają ja w trumnie ubrana w futro bo je kocha to jest kawał k…y…dla niej nie liczą się zwierzęta tylko kasa kasa…wstyd

  • Sprawiedliwosc pisze:

    Jest wstrętna baba co wszystko robi na pokaz,udaje że szanuję zwierzęta a jak traktowala swojego poprzednie psy tragedia i te futra które nosi..skóry..to właśnie pokazuje jaka jest szm…a,promujesz mordowanie zwierząt przez noszenie ich na sobie… zobacz jak hodują w ciasnych klatkach wzajemnie się zagryzajacych i zabijają w cierpieniu nawet nie dorosną …ale udaje że o tym nie wie!!najlepiej nie wiedzieć!!pamiętaj karma dopadnie jak nie ciebie to na twojego syna ..

    • Ewa pisze:

      Zgadzam sie to potwornosc zabijac zwierzeta dla futra nigdy

    • HTW pisze:

      Kolejna debilka/debil normalnie traktowała psy. Chcę mieć futra to ma i co ze zwierząt. Biedaki zazdroszczą

  • Polak pisze:

    Ten który zatrodnil ta patoqurwe powinien odpowiedzieć karnie i ,a lans tego czegos rowniez

  • King pisze:

    Wygląda jak stary Bazyl

  • Gość pisze:

    Okrutny korniszon z tej Dagmary

  • DonWasyl pisze:

    CYGANICHA JAK TO CYGANIE NA DUPIE NIE USIEDZI

  • Gość pisze:

    Pani Dagmara Kazimierska 1965 rok urodzenia przed zmianą nazwiska Po zmianie na obecne nazwisko rok urodzenia 1975 .