Agnieszka Włodarczyk wymienia minusy macierzyństwa po 40. To ją martwi najbardziej. Internautki spieszą ze słowami otuchy

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk znalazła minusy późnego macierzyństwa. Czym martwi się mama słodkiego Milanka? Co na to fanki aktorki?


Agnieszka Włodarczyk skupiła się na życiu rodzinnym. Pielęgnuje związek z Robertem Karasiem i zajmuje się kilkumiesięcznym synkiem. Obecnie przebywa w Hiszpanii, skąd relacjonuje, co u niej nowego. W najnowszym wpisie pochyliła się nad późnym macierzyństwem. Co ją martwi?

Agnieszka Włodarczyk o macierzyństwie po 40-stce

Według statystyk, w Polsce w ciążę w wieku 40 roku lat zachodzi około 2% kobiet. Jednak współczesny tryb życia coraz bardziej przesuwa tę granicę, a więc liczba pań, które zostają mamami nieco później, się zwiększa.

Według badań ciąża po czterdziestce niesie ze sobą większe ryzyko komplikacji. Ze względu na dziecko zaleca się wykonanie badań prenatalnych nieinwazyjnych z krwi matki lub inwazyjnych z materiału pobieranego bezpośrednio od płodu, w celu wykrycia wad genetycznych. W przypadku mamy rośnie ryzyko problemów związanych z układem sercowo-naczyniowym czy problemów z funkcjonowaniem nerek. Najczęstszą przypadłością  jest cukrzyca ciążowa, która również ma wpływ na przebieg ciąży.

Na szczęście dzisiejsza medycyna jest na tyle rozwinięta, że z większością tego typu komplikacji jest w stanie sobie poradzić. Odpowiednia opieka lekarska w ciąży i wybór specjalistycznego szpitala znacznie ograniczają powyższe ryzyka.

Żyjemy w czasach, kiedy kobiety często decydują się na potomstwo, kiedy mają już ustabilizowaną sytuację życiową. Są też przypadki, że długo trwała walka o ciążę, a jeszcze inne panie decydują się na dziecko po 40, gdyż wówczas znalazły odpowiedniego partnera.

Agnieszka Włodarczyk w najnowszym wpisie na Instagramie rozważała minusy późnego macierzyństwa. Nie znalazła ich wile, a w zasadzie martwi ją tylko jedna rzecz – obawia się, że może nie doczekać się bycia babcią.

Macierzyństwo po 40…
Ja widzę tylko jeden minus.
Jeśli będzie mi dane dożyć 70 urodzin Milanek będzie miał dopiero 30 lat.
Nie wiadomo czy doczekam wnuków.
Z drugiej strony równie dobrze mogę zostać babcią w wieku 60 lat.
Życie jest tak pięknie nieprzewidywalne, że nie ma co gdybać:)
Nie wiem ile z Was doświadcza tego macierzyństwa w wydaniu dojrzalszym, ale myślę, że mimo wszystko plusów jest więcej niż minusów. Jak Wy to widzicie? – zapytała internautów.

Fanki aktorki nie przeszły obojętnie obok postu Włodarczyk. Piszą w komentarzach swoje historie późnego macierzyństwa.

  • Moja mama miała 38 lat gdy się urodziłam. Miałam cudowne dzieciństwo, nigdy nie czułam tego, że mam starszych rodziców niż moi rówieśnicy. Rodzice zawsze mi powtarzają, że przez to, że mieli dziecko w późniejszym wieku, to dłużej zachowali młodość 🙂
  • Mamą zostałam w wieku 35 lat. Uważam, że przeżyłam „pierwszą młodość” bardzo intensywnie, więc teraz jestem bardziej doświadczona, pokorna i dojrzała. Nie żałuję. Absolutnie 🙂
  • Ja tez tak myślę…mimo ,że urodziłam 2 dziecko zaraz przed 40stka tez czasem myślę, że wnuków pewnie się nie doczekam ale kto wie Mimo tego macierzyństwo w dojrzalszym wieku jest zaje…fajne- pojawiają się komentarze w podobnym tonie.

Co myślicie na temat późnego macierzyństwa?


Agnieszka Włodarczyk o późnym macierzyństwie

Agnieszka Włodarczyk o późnym macierzyństwie

Agnieszka Włodarczyk z synkiem

Agnieszka Włodarczyk z synkiem

Agnieszka Włodarczyk z synkiem

Komentarze

  • Fanka psychologii pisze:

    Cóż, na pewno jest to przyczyna, dla której warto planować macierzyństwo do 30 r. ż. Nie tylko kwestia posiadania wnuków, ale ryzyko chorób genetycznych u dziecka. Zespół Downa zdarza się u pierworódki po 40 roku życia 1/100 żywych urodzeń. Nie wspomnę o kwestiach kondycji fizycznej i psychicznej. Matki takie są często nadopiekuńcze. Ale należy się skupiać na tym, co dobre. Zdecydowała się na to, to teraz myśleć, co można zrobić, \'żeby było dobrze\'.

  • Gość pisze:

    Wady maciezynstwa po 40tce ??
    Ciagle zamartwianie sie o przyszlosc (jak tutaj widac)

  • Bożena L. - elblążanką od urodxenia pisze:

    Rodzicom i Milanowi życzę długich lat życia, w miłości i w zdrowiu. Jestem elblążanką i nie wiem, jaka była przyczyna rozstania Roberta z dobrze wykształceną żoną, która całe swoje życie podporządkowała Jego pasji. Znam od ponad 40 lat Jego mamę. Ale nigdy nie zapytam o życie prywatne Jej synów. Nikt z Nas nie ma prawa oceniać innych. Nikt nie zna prawdziwych przyczyn rozstań i nowych związków. Nie mamy prawa Kogokolwiek oceniać. Niech Im się żyje jak najlepiej. Nie oceniamy Nikogo. Weźmy się za doskonałenie Naszego życia. Nie hejtujcie. Zło i dobro, zawsze wraca. I nie chodzi tu o sprawy religii. Los rządzi Nami. Życzę Wszystkim dobrego życia. Bez zazdrości. Bez hejtu. Życzę wszystkim czytającym ten post, dużo zdrowia, pomyślności i szczęścia w życiu. Człowiek z założenia jest dobry.
    My elblążanie, jesteśmy dumni z sukcesów Roberta i Sebastiana Karasiów (wg Jana Miodka, to nazwisko się odmienia).

  • IzzyBee pisze:

    One step at the time. Ciesz sie ze zdrowego dziecka a nie snujesz marzenia o nienarodzonych wnukach

  • Gość pisze:

    Pierwszego syna powiłam tuż przed 30 a drugiego… no cóż… tuż przed 50!!!! Zatem rozumiem obawy jak nikt inny😉. Myślę jednak, że trzeba czerpać garściami tu i teraz, a co będzie?? Któż to wie? 🤷‍♀️

  • Gość pisze:

    Maluch jest uroczy!!!

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

×