Nie jest to mało popularną praktyką, bo córka Anny Lewandowskiej, Klara, również bardzo szybko dostała swój własny fanpage na portalu. Podobnie było z dziećmi Kim Kardashian, a i chłopcy Małgorzaty Rozenek znaleźliby swój, gdyby dobrze poszukali. Gwiazdy zwykle ignorują podobne inicjatywy rozentuzjazmowanych fanów, ale Natalia nie pozwoliła sobie w kaszę dmuchać i natychmiast wzięła fankę w obroty. Nie wiadomo co jej powiedziała, ale musiały to być naprawdę dosadne słowa, bo Internautka natychmiast poskarżyła się w social mediach. Jednocześnie jednak oświadczyła, że przychyli się do życzeń Natalii i zlikwiduje bądź zmieni profil Mii na inny.
Bez względu na finał tej sprawy, nie trudno uświadomić sobie jedną rzecz - w XXI wieku konta na social mediach zaczynają przypominać akt urodzenia, a żartobliwe powiedzenie "Nie ma cię w Googlach - nie istniejesz" zaczyna być przerażająco adekwatne do panującej sytuacji. Zakładanie konto niemowlętom i dzieciom gwiazd, które dopiero przyszły na świat przekracza moralną granicę czy nie?
Co o tym sądzicie?