Okazało się jednak, że zwierzak jest prezentem dla chrześnicy Mariusza Raduszewskiego, męża modelki. Para początkowo chciała zostawić kota u siebie w domu, jednak rozsądek wziął górę. Natalia wraz z mężem dużo wyjeżdżają i często nie ma ich w domu stąd nie mogli sobie pozwolić na dodatkowego zwierzaka. W sieci zawrzało. Internauci zarzucali jej bezduszność. Pojawiło się wiele gorzkich słów. Nie zostawiono na modelce suchej nitki. Teraz Natalia odpowiedziała
Miejmy nadzieję, że ten komentarz zakończy całą sprawę