Po ponad 30 latach temat legendarnego przeboju wraca na tapetę, a wszystko za sprawą filmu biograficznego o Zenku Martyniuku. Jak donosi Na żywo, producentom produkcji zależało, by utwór Frąckowiak w nowej aranżacji promował potencjalny kinowy hit. W tym celu skontaktowano się z Natalią Kukulską, która dysponuje prawami do piosenek po zmarłym ojcu.
Papierowy księżyc nie będzie promował filmu o Zenku Martyniuku. Dlaczego?
Podobno Kukulską kuszono lukratywnymi ofertami. Proponowano jej wysokie wynagrodzenie, co – ku rozczarowaniu producentów – nie przekonało artystki. Natalia po chwili namysłu odmówiła wykorzystania dzieła Jarosława Kukulskiego, twierdząc, że jej ojciec nie chciałby być utożsamiany z muzyką disco-polo.
Zanim artystka przekazała ostateczną decyzję, skontaktowała się w tej sprawie z bratem, który posiada połowę praw do utworów skomponowanych przez ich ojca. Piotr bezdyskusyjnie poparł decyzję siostry.
Na żywo twierdzi, że rodzeństwo ma ze sobą coraz lepsze relacje, wspiera się w działaniach zawodowych i służy pomocą w trudnych chwilach. Niedawno Piotr wydał własną płytę, na której rozlicza się ze swoją przeszłością. Niestety na albumie nie usłyszymy duetu z Natalią, o którym swego czasu donosiły media.