Monika Miller pokazała swoje RANY w sieci. "I jak się wytłumaczyć w pracy?"
Monika Miller na swoim profilu na Instagramie pokazała pokiereszowaną twarz, czym mogła zaniepokoić wielu fanów. Celebrytka przyznała, że obrażenia są efektem jej problemów zdrowotnych. Zaapelowała także do fanów o profilaktyczne badania. Wyjaśniła, co się stało.
Monika Miller cieszy się dużą popularnością w mediach społecznościowych nie tylko za sprawą charakterystycznego wyglądu. Celebrytka urzeka wielbicieli szczerością i mówieniem otwarcie nawet o swoich problemach. Niedawno podzieliła się niepokojącą diagnozą medyczną, a teraz pokazała obrażenia twarzy. Co dokładnie się stało?
Monika Miller o chorobie. Podała objawy
Monika Miller z obrażeniami twarzy. Zdradziła, co się stało
Na profilu Moniki Miller na Instagramie pojawiła się relacja, która mogła zaniepokoić wielu jej fanów. Celebrytka pokazała twarz, na której widać wyraźne zadrapania. Monika wyjaśniła, że powstały one po omdleniu. Najprawdopodobniej Miller upadła lub uderzyła w coś głową. - Takie rany po atakach omdlenia. I jak się wytłumaczyć w pracy? - czytamy. Monika zaapelowała także do swoich fanów. - I co robić? Ludzie, badajcie się, plis! - napisała. Na szczęście na zdjęciach celebrytka jest uśmiechnięta, więc najwyraźniej nie stało się nic poważnego.
ZOBACZ TAKŻE: Monika Miller poprawiła sobie twarz. Pokazała się po zabiegu "tygrysiego liftingu" [ZDJĘCIA]
Monika Miller otwarcie mówi o problemach zdrowotnych
Monika Miller znana jest z tego, że otwarcie dzieli się z fanami swoimi problemami zdrowotnymi. W podcaście "Uwolnij umysł" opowiadała między innymi o chorobie afektywnej dwubiegunowej i pobycie w szpitalu psychiatrycznym. - Ja zainicjowałam [pobyt w szpitalu - przyp. red], bo miałam tak duże problemy ze sobą, że męczyłam się strasznie. Miałam 21 lat i pierwszy raz zaczęłam mieć ataki lękowe. Nie wiedziałam, co się dzieje, czemu to się dzieje, jak się tego pozbyć i czy da się tego pozbyć. Było mi tak wszystko jedno, że ja mogłam tam po prostu leżeć pod kroplówką i nawet nie wstawać do łazienki. Było mi wszystko jedno, naprawdę. Pierwszy pobyt był słaby, ale bardzo mi pomógł - opowiadała.
Na szczęście lekarzom udało się pomóc Monice stanąć na nogi.