Najpierw liczne romanse, a teraz szczere wyznanie! Mikołaj Roznerski powiedział, czy wierzy w miłość do śmierci!
Mikołaj Roznerski to znany aktor młodego pokolenia. Jednak popularność przyniosły mu nie tylko role filmowe, czy teatralne, a również słabość do kobiet. Wszystko zaczęło się od poznanej na planie serialu "M jak miłość" Marty Juras, z którą ma syna. Jednak podczas prób do jednego ze spektakli teatralnych zauroczył się koleżanką, Olgą Bołądź. Z kolei ją zostawił dla Alicji Bachledy-Curuś. Jednak gdy ten romans nie wyszedł, Olga pozwoliła mu do siebie wrócić.
Później spekulowano o ich ponownym rozstaniu, jednak media podawały, że para wspólnie kupiła mieszkanie na jednej z modniejszych warszawskich dzielnic. W rozmowie z Twoim Imperium aktor nie potwierdził łączącego ich uczucia.
Uważam, że takie sprawy są wyłącznie między dwiema osobami i niech tak zostanie. Myślę, że miłość do końca życia jest możliwa, ale trzeba w nią głęboko wierzyć. Wtedy każdemu, kto na nią czeka, na pewno takie uczucie się przytrafi - wyznał.
Mikołaj postrzegany jest raczej jako wieczny chłopiec i marzyciel. Jednak on twierdzi, że od momentu, gdy został ojcem wszystko się zmieniło.
Przestałem żyć tylko dla siebie, bo jestem teraz odpowiedzialny także za syna.Cały czas uczę się rodzicielstwa. Marzę jeszcze o dziecku i to nie jednym. Dzieci sprawiają ogromną radość. Staram się poświęcić Antkowi każdą wolną chwilę. Często jeździmy w Bieszczady, albo w moje rodzinne strony. Przestałem być chłopcem, gdy na świecie pojawił się mój syn.Nie ma już we mnie potrzeby podejmowania jakiś szalonych działań. Dla mnie najważniejsze jest szczęście i spokój mojego syna. Na tym się skupiam - dodał aktor.
Wygląda na to, że mężczyzna naprawdę wydoroślał i chce poświecić się rodzinie.