Uczestnik "Azja Express" wyznaje: "Schudłem dziesięć kilo". Spodziewał się aż takiego wysiłku?
Michał Żurawski to jeden z niewielu uczestników programu Azja Express, który doskonale przygotował się na fizyczny wycisk. Przed rozpoczęciem podróży zaczął trenować biegi i nordic walking oraz regularnie chodził na siłownię. W wywiadzie udzielonym dla portalu gazeta.pl wyznał, że dopiero widok reszty uczestników go uspokoił. Stwierdził, że warunki nie będą aż tak trudne, jak mu się wcześniej wydawało:
Dopiero na lotnisku zobaczyłem kolegów i dotarło do mnie, że tam nie może być na serio przedzierania się przed dżunglę, no bo jak Małgosia Rozenek, Hanna Lis czy modeleczki i aktoreczki miałyby sobie z tym poradzić? W trakcie okazało się, że choć formuła programu jest taka, że bez samozaparcia, sprytu i kombinowania nie da się wytrwać, to jednak - mówię to z mojego doświadczenia - absolutną podstawą jest kondycja.
Okazuje się, że jednak ten program kosztował go sporo wysiłku fizycznego. W trakcie podróży znacznie schudł:
Ja tam schudłem dziesięć kilo. W ''akcji'' nie było ani szans, ani sił na grę i udawanie. Szybko zapomnieliśmy o kamerach i staliśmy się sobą. Kombinowanie, żeby jakoś konkretnie wypaść, było niemożliwe. Choć słyszałem, że niektórzy wytrwale trzymali maskę.
Żurawski opowiedział też o swojej pierwszej reakcji po tym, jak zaproponowano mu udział w show TVN. Był przekonany, że jego rola w programie miała być marginalnalizowana:
Myśmy tam jechali z Ludwikiem [Borkowskim - przyp. red.] z przekonaniem, że jesteśmy zapchajdziurami i że mamy szybko odpaść! A jako że na co dzień pracuję na planie filmowym, wiem, jak to działa. Nie dam się ustawiać, żeby coś wyglądało w zmontowanym programie inaczej niż w rzeczywistości. Dlatego byłem głównym pieniaczem i pierwszym cholerykiem w ekipie - co chętnie pokazuje się na ekranie. Dużo się wściekam i przeklinam, tylko nie widać dlaczego... A przecież nie robię tego bez powodu.
Jak oceniacie udział Żurawskiego w Azja Express? Ma szansę na zwycięstwo?