Michał Piróg po głośnym odejściu z TVN-u pojawił się w TVP. "Byłem panem od modelek, od tańczenia, od wszystkiego"
Michał Piróg po niespodziewanym rozstaniu z TVN-em wystąpił w "Pytaniu na śniadanie", w którym opowiedział o powodach swojej decyzji. Były prowadzący "Top Model" ujawnił widzom TVP, że coraz częściej męczyła go łatka, którą uzyskał przez działalność w show-biznesie. – Ten czas, który teraz sobie daję, być może jest na to, żeby się odłatkować – wskazał Piróg.
Michał Piróg w zeszłym tygodniu poinformował, że po 25 latach rozstaje się z Grupą TVN, dla której m.in. współtworzył programy: "You Can Dance" i "Top Model". "Podjąłem decyzję, że nadszedł czas na nowe. (...) Mam poczucie, że z TVN byłem już wszędzie, gdzie mogłem być" – napisał Piróg na Instagramie. W środowy poranek, kilka dni po ogłoszeniu swojej decyzji, pojawił się w "Pytaniu na śniadanie" w TVP2 i opowiedział ze szczegółami, czemu już nie chce działać w telewizji.
Michał Piróg surowo o Agustinie Egurroli
Michał Piróg po odejściu z TVN pojawił się w śniadaniówce TVP
Michał Piróg w rozmowie z Marzeną Rogalską i Łukaszem Nowickim wskazał, że obecnie chce skupić się przede wszystkim na kontynuowaniu pracy w teatrze. Dodał, że tylko teraz występuje w siedmiu lub ośmiu spektaklach, poza tym nadszedł dla niego czas, by "spełnić pierwsze wielkie marzenie, które zostało zmącone większym zauroczeniem". Wyjaśnił:
Od dziecka myślałem o szkole teatralnej. Będąc w liceum, (…) poszedłem na teatr tańca i wtedy zgłupiałem. Stwierdziłem, że dla mnie to praktycznie to samo, tylko bez bariery językowej – porozumiewanie się nie ma żadnych barier i każdy kraj jest dla ciebie. (...) Zostałem w tym teatrze tańca przez lata. Ale też prawie 20 lat temu, kiedy miałem wypadek i rozwaliłem kręgosłup, to okazało się, że nie mogę już tańczyć i zawodowo już raczej nie będę tego wykonywać.
"Telewizja na początku gdzieś tam zaklejała ten deficyt, (…) natomiast zaczęło mnie tam zasysać w środku, że scena jest zupełnie czymś innym. Kontaktu z widzem na żywo nie da ci żadna telewizja, żaden serial, żaden film. To też cudowne rzeczy, ale jak jesteś uzależniony od tego oddechu, wzdechu, zawiedzenia, uśmiechu na żywo..." – dodał, mówiąc o swojej tęsknocie za graniem w teatrze i rozwoju kariery aktorskiej.
Michał Piróg tłumaczy, czemu odszedł z TVN-u
Michał Piróg przypomniał, że kilka lat temu wrócił na scenę teatralną i to z nią wiąże swoją najbliższą przyszłość. Odnosząc się do tezy Marzeny Rogalskiej, że "show-biznes nęci kasą i blichtrem", odparł:
Jak masz już 40 złotych bransoletek, to 41. już cię aż tak bardzo może nie kręcić. Uważam, że zmiana jest bardzo ważna i żebyśmy robili to, co chcemy.
"Wydaje mi się też, że zostając w show-biznesie, oddalasz się od ewentualnego poważnego myślenia na temat swojej przydatności zawodowej. Byłem panem od modelek, panem od tańczenia, panem od wszystkiego..." – zauważył.
Michał Piróg zagra główną rolę w filmie
Michał Piróg podkreślił w "Pytaniu na śniadanie", że nie chce jednoznacznie i stanowczo zamykać swojej przygody z show-biznesem, bo "być może coś mu się odmieni". Ujawnił też, że częściowo na decyzję o porzuceniu telewizji miała wpływ rozmowa z reżyserką Heleną Szodą-Woźniak, u której po wakacjach zagra główną rolę w filmie. Wyjaśnił:
W ogóle nie brała na poważnie mojej obecności [w filmie], bo bała się, że to jednak ambitny projekt, a pan z komercji chyba średnio do tego pasuje. Ale po zdjęciach próbnych powiedziała, że jakoś sobie z tym poradzimy. (...) To mi uświadomiło, od jak wielu osób nie mogę czegoś usłyszeć i z iloma się nie spotkam ze względu na pewną łatkę, którą mam. Ten czas, który teraz sobie daję, być może jest na to, żeby się odłatkować.
Michał Piróg na koniec rozmowy w "Pytaniu na śniadanie" zapewnił, że "nie boi się »ostrego cięcia«" i chce korzystać z możliwości, jakie daje mu życie. Podsumował:
Świat ma wiele kolorów, a my często decydujemy się na jeden. A ja lubię tęczę.