Melania Trump wydała oficjalne oświadczenie: "Jestem zawiedziona". Tak Pierwsza Dama żegna się z Amerykanami
Melania Trump w 2017 roku, gdy jej męża Donalda wybrano 45. prezydentem USA, została Pierwszą Damą Stanów Zjednoczonych. Przez kolejne lata sumiennie wykonywała swoje obowiązki. Pojawiała się u boku głowy państwa podczas różnych wydarzeń, udzielała wywiadów, aktywnie działała w sieci, gdzie zwracała uwagę na ważne tematy.
Melania była też odpowiedzialna za wystrój Białego Domu na szczególne okazje. Nawet w dobie pandemii koronawirusa mogła liczyć na wsparcie pomocników, z którymi zadbała o imponujące dekoracje świąteczne.
Oświadczenie Melanii Trump ws. zamieszek na Kapitolu
Ostatni czas nie był łatwy dla Melanii. Jej mąż nie wygrał ostatnich wyborów i już wkrótce oficjalnie przestanie być prezydentem. Z tą sytuacją nie mogą się pogodzić jego zwolennicy. 6 stycznie wdarli się do siedziby Kongresu USA, który miał potwierdzić ważność wyborów i zwycięstwo Joe Bidena. Doszło do zamieszek. Zmarły cztery osoby, a ponad 50 zostało aresztowanych.
Wciąż urzędujący prezydent opublikował na Twitterze nagranie, w którym poprosił protestujących, by pokojowo opuścili budynek. Zaznaczył jednak, że wybory zostały "skradzione". Jego konto zostało zawieszone na 20 godzin. Donald aktywował drugi profil i wyraźnie poirytowany nie przebierał w słowach (szczegóły tutaj).
Melania Trump bardzo długo nie komentowała całej sytuacji. Dziś postanowiła jednak przerwać milczenie. Na oficjalnej stronie Białego Domu opublikowano oficjalny list. W początkowych akapitach Pierwsza Dama USA skupiła się na pandemii koronawirusa i trudnym 2020 roku. Następnie skomentowała wydarzenia z zeszłego tygodnia.
Melania napisała, że jest zawiedziona sytuacją, do jakiej doszło. Uważa, że niedopuszczalne jest, że wokół tych tragicznych zdarzeń pojawiły się nieuzasadnione ataki i oskarżenia:
Jestem zawiedziona i zniechęcona tym, co wydarzyło się w zeszłym tygodniu. Uważam za haniebne, że wokół tych tragicznych wydarzeń pojawiły się także plotki, nieuzasadnione osobiste ataki i fałszywe, wprowadzające w błąd oskarżenia ze strony ludzi, którzy chcą mieć władzę i mają plan. Tym razem chodzi wyłącznie o uzdrowienie naszego kraju i jego obywateli.
Trump stanowczo potępiła przemoc i agresję, podkreślając, że obywatele Stanów Zjednoczonych powinni trzymać się razem. Podziękowała też za ostatnie cztery lata:
Chcę podziękować milionom Amerykanów, którzy wspierali mojego męża i mnie przez ostatnie 4 lata i pokazali niesamowity wpływ amerykańskiego ducha. Jestem wam wszystkim wdzięczna za to, że pozwoliliście mi służyć na bliskich memu sercu obszarach.
Z pełną treścią listu można się zapoznać na oficjalnej stronie Białego Domu.