Edyta usunęła z Instagrama wszystkie zdjęcia z Mateuszem; na jego profilu również ich już nie znajdziecie. Nie wiadomo co było oficjalnym powodem rozstania, ale jeden z tabloidów donosił, że Zalewski był zmęczony... "pracoholizmem" Edyty. Zarzucał jej podobno, że nie ma dla niego czasu, że interesuje ją jedynie trasa koncertowa, nie pojawił się również na urodzinowym koncercie gwiazdy w warszawskim teatrze, choć udało się tam dobrzeć nawet jej synowi i przyjacielowi poznanemu w Los Angeles.
Wygląda na to, że Mateusz próbuje robić dobrą minę do złej gry, ale jednocześnie wbił tabloidom szpilę. Na jego InstaStory pojawiło się zdjęcie z psem, na którym przystojny eks Górniak napisał:
Myślicie, że w ten zaszyfrowany sposób dementuje plotki o rozstaniu?