Nerwowa reakcja ukochanego Edyty Górniak na doniesienia o rozstaniu. Do tej pory nie wdawał się w pyskówki z tabloidami
Tabloidy nie odpuszczają i ujawniają coraz to bardziej pikantne smaczki dotyczące rozstania Edyty Górniak i Mateusza Zalewskiego. Plotka o kryzysie w ich związku obiegła media już jakiś czas temu, teraz znów przybrała na sile, a wszystko po tym, jak Edyta usunęła profil swojego ukochanego z krótkiej listy obserwowanych kont na Instagramie . Na drugi dzień artystka zamieściła bardzo tajemniczy post, w którym nawiązała do złamanego serca. Ze słów gwiazdy jasno wynika, że w jej życiu uczuciowym nie dzieje się najlepiej.
Dzisiaj Fakt zaserwował kolejną dawkę informacji w sprawie rozłąki Górniak i Zalewskiego. Z informacji opublikowanych na łamach dziennika dowiedzieliśmy się, że Mateusz miał być rzekomo zazdrosny o udział Edyty w wiosennej edycji reality-show Agent Gwiazdy 4. Podobno sportowiec nie mógł pogodzić się z pękającym w szwach od liczby zobowiązań zawodowych grafikiem swojej ukochanej:
Mateusz już od dawna miał pretensje do Edyty, że poświęca mu za mało czasu. Gdy dowiedział się, że wyjeżdża na dłuższy czas, po prostu się obraził – zdradziła dobra znajoma piosenkarki.
Wszystko wskazuje na to, że Mateusz Zalewski wpadł w szał, gdy otworzył czwartkowe wydanie dziennika. Z samego rana na swoim Instastory opublikował krótki komentarz w sprawie:
FAKT KŁAMIE. – napisał dużymi literami na czarnym tle.
Co ciekawe, kilka godzin później krótki wpis został usunięty z profilu przystojnego kierowcy rajdowego.
Ciekawe, jak z tym wszystkim radzi sobie Edyta, w życiu której po raz kolejny osobista tragedia idzie w parze z zawodowym sukcesem…