Jak donosi jeden z tabloidów, Rodowicz dostała sądowy zakaz wypowiadania się publicznie o swoim rozwodzie. Jeśli nie zastosuje się do wytycznych sądu, może mieć poważne kłopoty:
O prawne zakneblowanie diwy miał podobno wnioskować sam Andrzej Dużyński, który postanowił odejść od żony po kilkudziesięciu latach małżeństwa. Sąd najwyraźniej uznał, że przychylenie się do jego prośby jest właściwym posunięciem. Gdy dziennikarze próbowali skontaktować się z gwiazdą, by zapytać o datę rozprawy rozwodowej, odparła, że "nie wolno jej się na ten temat wypowiadać".
Myślicie, że Dużyński ma do coś do ukrycia? Jeśli rozprawa będzie jawna, wszystkie jego grzeszki tak czy siak trafią do publicznych archiwów...