Po głośnych wydarzeniach ostatnich tygodni Ewa Chodakowska zameldowała się w luksusowym kurorcie Cavo Tagoo na wyspie Mykonos. Trenerka postanowiła spędzić czas wyłącznie w swoim własnym towarzystwie, co opisała we wstępie do swojego osobistego wpisu:
Wyjazd SOLO. Śniadanie w pojedynkę. Leżakowanie bez towarzystwa. Spacer bez celu po miasteczku. Dla jednych to szczyt odwagi. Dla innych obraz samotności. Dla mnie wolność, spokój ducha i przestrzeń, w której mogę naprawdę usłyszeć własne myśli.
WIDEOOto najlepsze i najgorsze stylizacje jesiennej ramówki TVP. O TYCH gwiazdach mówi się najwięcej [WIDEO]
Osobiste wyznanie gwiazdy. "Nie ma powodów, żeby mnie żałować"
Reagując na niepokój ze strony swoich obserwatorów, Chodakowska jasno dała do zrozumienia, że sympatycy nie muszą zamartwiać się o jej kondycję psychiczną. Wymownie wytłumaczyła różnicę między fizycznym przebywaniem w pojedynkę a poczuciem osamotnienia:
Wiem, że po ostatnich wydarzeniach część z Was martwi się o mnie, widząc, że jestem tutaj sama. Doceniam tę troskę, ale naprawdę nie ma powodów, żeby mnie żałować. Być samą i czuć się samotną to dwie zupełnie różne rzeczy. Można być wśród ludzi i odczuwać przejmującą pustkę. Można też siedzieć samotnie przy stoliku, patrzeć na morze i czuć, że niczego w tej chwili nie brakuje.
Siła i emocjonalna dojrzałość. "Nie rozsypałam się"
W dalszej części oświadczenia gwiazda fitness odniosła się do plotek i zapewnień, że wbrew przypuszczeniom niektórych osób, twardo stoi na nogach i z optymizmem patrzy w przyszłość:
Nie jestem zagubiona. Nie rozsypałam się. Nie uciekam przed własnym życiem. Przeciwnie... Jestem bardzo obecna. Świadoma tego, co czuję, czego potrzebuję i dokąd chcę dalej iść – wyznała bez ogródek.
Ewa podkreśliła również, że jest w pełni spełnioną kobietą, która nie potrzebuje nikogo u boku, aby czuć własną wartość:
Tak, jestem odważna. Ale przede wszystkim jestem świadoma, spełniona i emocjonalnie dojrzała. Potrafię być blisko drugiego człowieka, ale potrafię też być blisko samej siebie. Dlatego nie martw się o mnie. Jestem sama. Ale nie jestem samotna – podsumowała poruszająco.