Mandaryna nigdy nie wystąpiła w "Tzg". I to nie dlatego, że jest tancerką. Powód jest zupełnie inny
Taniec z Gwiazdami to program, który od pierwszego odcinka wyemitowanego na antenie TVN w 2005 roku podbił serca widzów. Od wielu lat niezmiennie gromadzi przed telewizorami sporą widownię. Dla wielu osób, które zdecydowały się wziąć w nim udział, stał się kolejnym szczeblem w karierze. Kilka tygodni temu wystartowała kolejna edycja lubianego show. Nadal nie brakuje gwiazd, które chciałyby się sprawdzić na parkiecie.
Przed publicznością występują aktorzy, wokaliści, prezenterzy telewizyjni, dziennikarze, influencerzy i celebryci. Każdy z nich chce się sprawdzić na parkiecie i zawalczyć o główną nagrodę, jaką jest nie tylko czek na wysoką kwotę, ale także Kryształowa Kula. Jak do tej pory nie pojawiła się w nim Marta Wiśniewska. Dlaczego?
Marta Wiśniewska o występie w Tańcu z Gwiazdami
Druga żona lidera Ich Troje od lat jest związana z parkietem. Grupa taneczna, którą prowadzi, swoimi występami uświetniała wiele koncertów, a przez lata współpracowała z zespołem jej byłego męża. Na kilka lat rozstali się zawodowo, ale od zeszłego roku Mandaryna znowu spełnia się jako choreograf koncertowy tej formacji.
Z wielkim powodzeniem prowadzi też własne szkoły tańca. Pierwszą z nich otworzyła w 2017 roku w Mińsku Mazowieckim. Później kolejne placówki sygnowane jej nazwiskiem powstały w Warszawie, Katowicach, Gorzowie Wielkopolskim, Oleśnicy i we wsi Kamion.
Wiśniewska w rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradziła, dlaczego nie wzięła jeszcze udziału w Tańcu z Gwiazdami. Okazuje się, że powodem nie jest jedynie fakt, że jest tancerką:
Nie tańczę w Tańcu z Gwiazdami bo sama tańczę, choć nigdy nie tańczyłam tańca towarzyskiego. Myślę, że to byłoby dla mnie bardzo duże wyzwanie no i szpilki w moim przypadku, bo jakoś mi nie po drodze. Więc na razie nie tańczę.
Czy Marta chciałaby zostać jurorką tego typu show?
Ja w ogóle jestem w życiu codziennym sędzią tanecznym i oceniam mnóstwo nie tylko młodych ludzi. Należę do kilku federacji. Jest to miłe doświadczenie, bardzo odpowiedzialne. Taniec jest taką formą wyrażania siebie, trochę niekonwencjonalną i trzeba to naprawdę rozumieć. Myślę, że byłaby to dla mnie dużo przyjemność, ale też duża odpowiedzialność.
Myślicie, że Marta sprawdziłaby się w roli jurorki?