Marianna Schreiber zapowiada udział PROTEŚCIE w sobolewskim schronisku. "Będę tam z córką"
Marianna Schreiber poinformowała, że zamierza dołączyć do protestu przeciwko sytuacji w schronisku w Sobolewie, które czasem nazywane jest "Auschwitz dla zwierząt" z powodu panujących tam warunków. Celebrytka chce się udać na manifestację ze swoją 10-letnią córką. – Dzieci trzeba od małego uczyć empatii do niewinnych istot – napisała.
Marianna Schreiber ochoczo angażuje się w różne akcje nagłaśniane medialne. Ostatnio włączyła się w pomoc zwierzętom katowanym w schroniskach, o czym od kilkunastu dni publicznie alarmuje m.in. Doda. Była żona Łukasza Schreibera zapowiedziała, że w weekend uda się do schroniska w Sobolewie, w którym psy – jak wskazują raporty i zdjęcia – są masowo głodzone i zabijane.
TYLKO U NAS: Doda reaguje na zarzuty o ocieplanie wizerunku w obliczu ujawnienia jej dawnych afer
Marianna Schreiber weźmie udział w proteście pod schroniskiem w Sobolewie
Marianna Schreiber udostępniła na platformie X wpis Agnieszki Gozdyry z Polsatu o tym, że wójtem Sobolewa jest Maciej Błachnio, który – jak wynika z licznych publikacji w sieci – od dawna ma przymykać oko na sytuację w lokalnym schronisku. W poście znajduje się też informacja o planowanym na sobotę obywatelskim proteście, którego uczestnicy będą mogli wyrazić wsparcie dla zwierząt i walczyć o zakończenie ich cierpienia. Schreiber poinformowała:
Będę tam z córką. Dzieci trzeba od małego uczulać na takie sprawy i uczyć empatii do niewinnych istot. Każdy z nas: mały i duży powinien się sprzeciwiać krzywdzie zwierząt! Widzimy się w sobotę.
ZOBACZ TEŻ: Doda wstrząśnięta po wizycie w schronisku w Sobolewie. "Stałam na baczność jak żołnierz"
Marianna Schreiber wcześniej opisała sytuację w schronisku w Bytomiu, które także odwiedziła Doda, po czym ujawniła tragiczne warunki w nim panujące. Prezenterka telewizji wPolsce24 nie kryła oburzenia tym, co dzieje się z bytomskimi zwierzakami, pisząc na Instagramie:
Horror w schroniskach. (...) Podziękowania dla każdego, kto się angażuje. Dziś, jak nagrywałam, co chwila ktoś podjeżdżał pod schronisko i pytał o możliwość adopcji zwierząt. Wiem, że wielu z was tutaj obserwujących nie darzy mnie sympatią, ale mimo wszystko proszę o udostępnienie.
"Mój program ogląda kilkaset tysięcy ludzi, którzy nie oglądają TikToka, Instagrama czy X. Nie wchodzę w czyjeś buty i nie zamierzam nikogo kopiować. Po prostu nagrałam materiał o kulisach przejęcia schroniska w Bytomiu" – dodała w komentarzu, broniąc się przed zarzutami, że celowo "podpina się" pod głośne tematy dla zasięgów.