Marianna Schreiber definitywnie ROZSTAŁA SIĘ z Korczarowskim? Planowali ślub, a on miał pisać do innej
Burzliwy związek Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego znów znalazł się w ogniu skandalu. Choć przez chwilę wszystko wyglądało jak bajka, a zakochani mieli nawet ustaloną datę ślubu, Marianna odkryła, że wcale nie nazywa jej "tą jedyną". Na dowód pokazała screeny rozmów partnera z inną kobietą.
Relacja Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego od początku przypominała emocjonalną sinusoidę: rozstania, powroty, deklaracje, a potem kolejne kryzysy. Para poznała się wiosną 2025 roku, a latem doszło do pierwszego rozstania. Jesienią uczucia znów odżyły – zakochani wrócili do siebie, a w sieci pojawiły się komentarze o "drugiej szansie". Jednak w listopadzie nastąpił kolejny rozpad, a Marianna publicznie zapowiadała, że do Piotra już nie wróci. I tu przyszła niespodzianka: para jeszcze raz spróbowała być razem. Okazuje się, że gołąbeczki miały też dalekosiężne plany, które najpewniej nie zostaną zrealizowane.
Marianna Schreiber o swoim rozwodzie. Co ustaliła z byłym mężem?
Trzęsienie ziemi w związku Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego
Marianna ujawniła, że ich związek był znacznie poważniejszy, niż wielu mogło przypuszczać. Para planowała bowiem… wzięcie ślubu!
Na 18 maja tego roku mieliśmy z Piotrem zaplanowany ślub, a w Wigilię poprosił mnie o rękę – pisała na X zdenerwowana Schreiber.
Na tym jednak wszystko się skończyło. Schreiber twierdziła, że w czasie, gdy jej ukochany deklarował miłość, prowadził równoległe rozmowy z inną kobietą – i to nie o pogodzie.
Nie wiedziałam, że w tym samym momencie i tego samego dnia, gdy pisał, że jestem "tą jedyną" miłością jego życia, – pisał innej kobiecie, że jeszcze "tej jedynej" nie znalazł, tak pomiędzy zagadywaniem o łóżkowe sprawy a krytyką moich oczu.
Marianna Schreiber zwraca się do Piotra Korczarowskiego
Do swojego oświadczenia Marianna Schreiber dorzuciła pikantne screeny rozmów, które mają obserwatorom udowodnić, jak wyglądała "lojalność" Piotra Korczarowskiego poza kamerami i deklaracjami. Celebrytka obwieściła jednak, że to jedyne dowody, jakie udostępni:
To jeszcze nic, ale ze szacunku do tego, co przeżyliśmy w tej relacji i uczuć, jakimi darzyłam Piotra, nie będę więcej udostępniać ani o tym mówić.
Na końcu gwiazda tłumaczyła się ze swojej decyzji i uderzyła w - najpewniej byłą - wielką miłość:
Chciałam, żebyście w końcu przestali ze mnie robić tę złą i najgorszą, która rozwaliła mu karierę i zwodziła. A Piotrowi życzę, aby dorósł i nie epatował tym, że jest konserwatywnym mężczyzną z zasadami.
ZOBACZ TAKŻE: Piotr Korczarowski POBITY. Marianna Schreiber komentuje