"Nie jestem KATOLICKIM TALIBEM". Jan Lubomirski-Lanckoroński zabrał głos ws. wiary
Jakie poglądy polityczne i religijne ma książę Jan Lubomirski-Lanckoroński? Przedsiębiorca, który cieszy się statusem milionera, opowiedział o tym Żurnaliście. – Bardzo nie lubię ekstremów. Uważam je za coś kontrproduktywnego, a wręcz niebezpiecznego. Jakiekolwiek ekstrema, czy to polityczne, czy religijne – czy to ze strony islamu, czy katolicyzmu, czy jakiegokolwiek innego wyznania, prowadzą do konfliktów i negatywnych działań, a wtedy nie można tworzyć pięknego świata, kultury, tylko trzeba walczyć – podsumował w rozmowie na kanale influencera.
14 czerwca książę Jan Lubomirski-Lanckoroński pojawił się u Żurnalisty. Nie zabrakło wielu ciekawych pytań. W pewnym momencie gwiazdor YouTube'a poruszył z milionerem temat jego światopoglądu – politycznego, jak i religijnego.
Jan Lubomirski-Lanckoroński o czarnej owcy w rodzinie. Jakiego imienia nie można nadawać dzieciom?
ZOBACZ TEŻ: Lubomirski-Lanckoroński był w związku z Joanną Liszowską. Wyznał to po latach. "Moja długoletnia dziewczyna"
Jan Lubomirski-Lanckoroński o swoich poglądach. Co powiedział?
Na starcie tego wątku Lubomirski-Lanckoroński powiedział, że jest "tradycjonalistą", ale z pewnością nie może określić się mianem "konserwatysty".
– Nie mogę tak powiedzieć – jasno zaznaczył.
Następnie nie zgodził się z Żurnalistą, który sugerował, że dla jego rozmówcy ważny jest Kościół katolicki. Książę rozgraniczył pomiędzy Kościołem a wiarą.
– To są dwie różne rzeczy – podkreślił arystokrata, dając do zrozumienia, że to wiara jest dla niego ważna, a nie sama instytucja Kościoła.
– Niedawno byłem w Watykanie, gdzie odbyło się bierzmowanie moich starszych dzieci. Tego typu rzeczy i właśnie ten kontakt z Kościołem są dla mnie ważne. Ale nie jestem katolickim talibem! Broń Boże – dodał.
Jan Lubomirski-Lanckoroński jest człowiekiem centrum
Lubomirski-Lanckoroński stara się szukać "złotego środka".
– Bardzo nie lubię ekstremów. Uważam je za coś kontrproduktywnego, a wręcz niebezpiecznego. Jakiekolwiek ekstrema, czy to polityczne, czy religijne – czy to ze strony islamu, czy katolicyzmu, czy jakiegokolwiek innego wyznania, prowadzą do konfliktów i negatywnych działań, a wtedy nie można tworzyć pięknego świata, kultury, tylko trzeba walczyć – podsumował w rozmowie z Żurnalistą.