Polskie nadzieje na medal rozbudziła Maria Andrejczyk. W eliminacjach rzutu oszczepem sensacyjnie zajęła pierwsze miejsce. W konkursie nie było już tak dobrze. Olimpijska uplasowała się na czwartej pozycji. Wszystko przez to, że w ostatnim rzucie o dwa centymetry wyprzedziła ją utytułowana zawodniczka z Czech.
Uwagę zwracało jeszcze coś innego. Maria zdecydowała się przed Igrzyskami na sztuczne rzęsy. Sama przyznała, że był to jej pierwszy raz.
Miejmy nadzieję, że to nie rzęsy przeszkodziły Marii w zdobyciu medalu.
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl
Źródło: Agencja TVN / x-news.pl