Marcin Miller niedawno udzielił wywiadu Tomaszowi "Szalonemu Reporterowi" Matysiakowi, któremu opowiedział o swojej karierze w branży disco polo. Pod koniec rozmowy został zapytany o Konrada "Skolima" Skolimowskiego, który wsławił się numerem "Wyglądasz idealnie", a od jakiegoś czasu rozwija się także biznesowo – prowadzi sklep z gadżetami i stację benzynową, a także został twarzą kiełbas. Lider grupy Boys twierdzi, że wcale nie zazdrości "królowi latino" tego, czego dokonał.
Skolim o gorzkich słowach Marcina Millera
Marcin Miller chłodno o karierze Skolima. "Głupi nie jest"
Prowadzący rozmowę zapytał Marcina Millera o to, czy ma poczucie, że gdyby był młodszy, to też mógłby osiągnąć taki sukces, jak Skolim, który "gra 500 koncertów dziennie, zarabia miliony, robi parówki, stację paliw". 56-latek odparł:
Jak prześledzić moją karierę, to Skolim nie osiągnął niczego, czego ja bym nie osiągnął. Miałem swoje marki odzieżowe, grałem w reklamach, (…) ochrona na moich koncertach wynosiła omdlałe dziewczyny. (…) Śledząc moją karierę, to latino już dawno temu zacząłem [grać], tylko wtedy nie było to akurat modne, ale grałem takie utwory.
"Ze Skolimem mam bardzo dobre relacje, nawet siedzimy razem w jury [programu "Disco Star" – przyp. red.]. Gdybyśmy się nienawidzili, to byśmy się w ogóle nie odzywali do siebie. On robi to, co robi, ale ma łeb. W wielu kwestiach zgadzam się z nim. Może troszeczkę urósł i jego pozycja dodaje mu zbyt wiele odwagi, dlatego (…) niektóre jego zwroty są niefortunne, ale chłop głupi nie jest" – dodał Marcin Miller, między słowami nawiązując do głośnej wypowiedzi Skolima o tzw. ustawie dla artystów.
Skolim w maju br. krytycznie wypowiedział się o sejmowym projekcie ustawy o zabezpieczeniu socjalnym artystów. "Nie możemy się godzić na to, żeby z naszych podatków jakieś ku***wy miały pieniądze" — powiedział na festynie w Czeremsze. Słowa "króla latino" obiegły sieć i były szeroko krytykowane przez środowisko artystyczne, a przede wszystkim przez innych piosenkarzy i piosenkarki.