Skolim często komunikuje się ze swoimi fanami na live'ach, które organizuje na Instagramie lub TikToku. Niedawne łączenie z internautami obiegło sieć, bo piosenkarz razem ze swoimi współpracownikami zaczął żartować z jazdy samochodem, będąc pod wpływem alkoholu. 29-latek w czwartek gościł w programie "Onet Rano. Wiem", w którym odniósł się do kontrowersji wokół jego internetowego live'a.
Skolim i jego muzycy rozprawiają. Jeżdżą po alkoholu?
Skolim tłumaczy się z kontrowersyjnego live'a. "To jest dowcip"
Skolim został zapytany przez Agnieszkę Homę o swój komentarz w sprawie oburzenia, które wywołało jego nagranie z samochodu. Odparł:
A oglądała pani tego live'a? Musi pani cały obejrzeć, bo to jest forma żartu. Przez cały live opowiadaliśmy dowcipy, tak że trzeba do końca obejrzeć i wiedzieć, że to jest dowcip.
Skolim tłumaczy się z jazdy bez zapiętych pasów. "Mam zwolnienie"
Prowadząca poranny program dopytała Skolima o to, czemu nie zapina pasów bezpieczeństwa podczas jazdy. Piosenkarz, nie wdając się w szczegóły, wyjaśnił:
Mam od trzech lat zwolnienie od jazdy w pasach. Nie jeżdżę w pasach ze względu na moje wcześniejsze dolegliwości.
Skolim nie chciał skomentować wyznania swojego gitarzysty, "Luxona Gita", który podczas omawianego live'a chwalił się przekraczaniem prędkości podczas jazdy. Zamiast tego złośliwie zapytał dziennikarkę:
A jak na live'ie opowiadałem, że gitarzysta lata w kosmos po koncertach, to też mnie pani zapyta, co sądzę o rakiecie Luxona Gita?
Skolim w trakcie wywiadu pożalił się prowadzącej, że od kilku tygodni spotyka się z "nagonką, klikbajtami i manipulacją", a także z tym, że "każda jego wypowiedź i każdy jego ruch są w jakiś sposób komentowane tendencyjnie". "Robię muzykę i bawię ludzi, nie jestem politykiem, lekarzem czy sędzią, więc mogę pozwolić sobie na dużo więcej niż osoby, które piastują stanowisko odpowiedzialności publicznej. Artysta jest od tego, żeby bawić ludzi" – podkreślił ze smutkiem.