Marcin Kwaśny miał wypadek!
Aktor przeżył prawdziwe chwile grozy
Kręciliśmy ucieczkę z obozu Auschwitz, padał deszcz. Biegnąc po torach, poślizgnąłem się, upadłem na nasyp kolejowy i straciłem przytomność - wspomina.
Jednak wypadek nie okazał się tak groźny w skutkach, jak można było się spodziewać.
Miałem dużo szczęścia, ponieważ uderzyłem głową w drewniany podkład, a nie metalową szynę. gdy oprzytomniałem, zobaczyłem nad sobą przerażoną ekipę, bo po głowie spływała mi strużka krwi (...) Dopiero wieczorem, gdy zeszła ze mnie adrenalina, poczułem zawroty głowy. Wtedy pojechałem do szpitala. Tam dowiedziałem się, że miałem wstrząs mózgu - dodaje aktor na łamach "Twojego Imperium".
W rezultacie wszystko dobrze się skończyło i aktor po kilku dniach wrócił na plan filmu.