Przy okazji promocji swojego wydawnictwa, aktor udzielił obszernego wywiadu dla magazynu Twój Styl. W rozmowie Stuhr zdradził, że nie zawsze czuł się atrakcyjny i to powodowało, że miał problemy z podrywaniem dziewczyn:
Ja zawsze miałem tak, że jeśli okazywałem się atrakcyjny dla płci przeciwnej, to po pierwsze, dowiadywałem się o tym długo po fakcie, kiedy już nic nie dało się zrobić. A po drugie były momenty, kiedy nie czułem się specjalnie atrakcyjny.
Okazuje się też, że aktor cieszył się największym powodzeniem wśród kobiet, kiedy podrywał je metodą na ,,biednego misia":
Jakoś gdy byłem opalony, tryskający humorem i taki, co to szast-prast podjeżdża samochodem w nowych dżinsach, dostawałem mniej dowodów zainteresowania, niż kiedy byłem ,,przytyty" albo wymęczony, blady, myślami gdzie indziej. Kiedy spotykam kobietę, zakładam, że jestem dla niej nieatrakcyjny i muszę ją jakoś zdobywać.
Hmm, metoda na biednego misia musi chyba działać, bo aktor nie może opędzić się od adoratorek, a prywatnie zaskarbił sobie miłość jednej z nich, swojej obecnej partnerki Katarzyny Błażejewskiej.