Z samego rana do Mostowiaków zadzwoni telefon, który odbierze syn Lucjana. W słuchawce usłyszy najgorszą informację - "Pana tata odszedł dziś w nocy". Marek zaniemówi, a jego twarz skamienieje. Basia przeczuwając co zaraz powie jej syn, zacznie płakać. Niewygodne pytanie zada Ewa (Dominika Kluźniak), która akurat wejdzie do kuchni:
- Stało się coś?
- Tato... Tato nie żyje - odpowie Marek.
Po chwili Mostowiak chwyci za słuchawkę i zadzwoni do rodzeństwa. Wszyscy, za wyjątkiem Gosi (Joanna Koroniewska), spotkają się w szpitalu. Położona przekaże Barbarze ostatnią wiadomość od męża. Lucjan zostawi list pożegnalny:
Na ekranie poleją się łzy, a cała rodzina pogrąży się w żałobie.