Do zdarzenia doszło 4 września 2026 roku na sali plenarnej Sejmu. W trakcie wystąpienia wicepremiera i ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza z ław Prawa i Sprawiedliwości było słychać odgłosy przypominające szczekanie. Z nagrań wynikało, że wydawała je posłanka Dominika Chorosińska.
WIDEODaniel Olbrychski odpowiada Polakom. "Zawsze byłem trzaskany"
Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie
Sytuacja była krótka, ale zdominowała posiedzenie. Posłanka, naśladując psa, była rozbawiona i jednocześnie używała telefonu komórkowego, nagrywając siebie lub reakcje przemawiającego polityka. Wątek szybko przeniósł się do mediów społecznościowych.
Chorosińska odniosła się do sprawy w serwisie X:
Jedyny język jaki rozumieją Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz to szczekanie psów z Kłodzka.
Kuba Wojewódzki wyśmiał Dominikę Chorosińską
Dominika Chorosińska zaliczyła gościnny występ w felietonie Kuby Wojewódzkiego dla "Polityki". W rubryce "Mea Pulpa" gwiazdor co tydzień bierze na tapet najgorętsze wydarzenia w Polsce i rodzimym show-biznesie, a potem drwi z nich na całego. Co napisał o posłance? Nieźle jej nagadał:
Oto wydarzenie tygodnia. Posłanka PiS Dominika Chorosińska szczekała w Sejmie podczas głosowania. Był to czytelny i zrozumiały skowyt o więcej takich kobiet w polityce.
ZOBACZ TEŻ: Ekspert od wizerunku bezlitosny dla Chorosińskiej po szczekaniu w Sejmie. "To było po prostu KURIOZUM"