W lipcu 2015 r. dziewięcioletni wówczas Maks podróżował autem z dziadkiem, teściem Filipa Chajzera. W pewnej chwili mężczyzna zjechał z pasa i uderzył w naczepę ciężarówki, która stała na poboczu. Chłopiec nie przeżył.
WIDEOFilip Chajzer o ślubie, hejcie i różnicy wieku w związku. Czy Bianka udźwignie cała sytuację?
Filip Chajzer o śmierci syna. "Życie po takiej stracie nigdy nie będzie normalne"
Filip Chajzer był gościem w ostatnim odcinku podcastu Cypriana Majchera. Choć dziennikarz rzadko porusza temat śmiertelnego wypadku syna, tym razem zdecydował się na komentarz.
Filip Chajzer szczerze opowiedział o tym, co działo się z nim i w jego otoczeniu po śmierci syna. "Życie po takiej stracie nigdy nie będzie już normalne" – rozpoczął wątek, próbując ukryć wzruszenie.
Nie ma żadnego sposobu, żadnej terapii, nie ma takiego czasu, który może poskładać tę rozbitą głowę, to rozbite serce, tę rozbitą duszę – mówił Chajzer.
Od tamtego czasu Chajzer próbuje poukładać swoje życie. Poza wątkiem telewizyjnym dziennikarz otworzył także swoją sieć kebabów, która teraz jest jego czołowym projektem.
Filip Chajzer o byłym teściu. "Nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam"
Dodał również, że odkąd wydarzyła się ta tragedia, nigdy nie rozmawiał na ten temat ze swoim byłym teściem. Nie usłyszał także słowa "przepraszam".
Nigdy nikt nie podjął ze mną próby rozmowy. Nigdy nie usłyszałem jednego słowa, nigdy nie usłyszałem słowa przepraszam – powiedział.
Filip Chajzer powiedział również, że w dniu nagrywania podcastu przeżył wyjątkowy moment. "Dzisiaj jest bardzo wyjątkowy dzień, bo mój syn poszedł do trzeciej klasy. Nie mogłem w trakcie tego rozpoczęcia roku szkolnego przestać myśleć o jednym. Moje życie zatrzymało się (...) między drugą a trzecią klasą. Dzisiaj byłem na rozpoczęciu roku szkolnego w klasie trzeciej. Dzisiaj poczułem się, jakbym trochę zaczął życie znowu po tych 11 latach. Wyjątkowy dzień" – zadeklarował dziennikarz.