Andrzej Sołtysik zmagał się z alkoholizmem. "Życie przestało mieć sens"

6 października Andrzej Sołtysik obchodzi urodziny. Dziennikarz i filmoznawca przez ponad ćwierć wieku był jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy grupy TVN. Za fasadą telewizyjnego profesjonalizmu kryły się jednak dramaty – wyniszczająca choroba alkoholowa, która omal nie zniszczyła mu życia, oraz nagłe zwolnienie, po którym wpadł w depresję.

Andrzej SołtysikAndrzej Sołtysik
Źródło zdjęć: © KAPIF
Aneta Kowal

Zwolnienie Andrzeja Sołtysika z porannego pasma w 2023 r. było dla branży i widzów absolutnym szokiem. Lidia Kazen postanowiła zmienić skład gospodarzy "Dzień Dobry TVN". Tym samym z Sołtysikiem pożegnano się definitywnie, kończąc jego ponad 20-letni staż w stacji. Dziennikarz nie ukrywał, że sposób, w jaki z nim postąpiono, zostawił w nim ogromną zadrę.


WIDEO
Karolak oburzony dostępnością alkoholu na stacjach benzynowych:

Andrzej Sołtysik mocno przeżył odejście z TVN

W wywiadzie dla serwisu "Świat Gwiazd" Sołtysik opowiedział bez ogródek o kulisach rozstania i pustce, z jaką musiał się zmierzyć:

Nie powiedziano mi, dlaczego. Powiedziano mi tylko, że to nic osobistego. To była chyba prosta selekcja. Przyszła nowa pani dyrektor, postanowiła coś zmienić, albo miała taką sugestię, żeby coś zmienić, żeby prowadzących było mniej. Wybrała sobie swoich, namaściła następnych i powstała nowa "drużyna pierścienia", a ja się w niej nie znalazłem. Myślałem, że mam tam swoje miejsce jako pan Andrzej z telewizji śniadaniowej. I się dobrze czułem, a stało się inaczej – wspominał.

Utrata pracy w wieku 57 lat stała się dla niego źródłem poważnego załamania nerwowego.

Wpadłem w depresję, jak to u facetów w moim wieku bywa przy stracie pracy. (...) Dotarłem do granic, do dna depresji. A potem jakoś czas leczy rany, trochę go minęło, życie zaczęło się toczyć dalej.

Andrzej Sołtysik o uzależnieniu od alkoholu

Utrata posady w 2023 r. nie była jednak pierwszym życiowym zakrętem dziennikarza. Dekadę wcześniej jego kariera i życie niemal legły w gruzach przez chorobę alkoholową. Po rozpadzie drugiego małżeństwa z Shadią Nugud, dla której wcześniej przeszedł na islam, Sołtysik wpadł w wieloletni ciąg imprezowy. Nałóg przejął nad nim całkowitą kontrolę, co w 2012 r. doprowadziło do pierwszego, głośnego zniknięcia z wizji TVN.

Miałem zrujnowane zdrowie, zdewastowany system moralny i niską samoocenę... W końcu poczułem, że niezauważalnie dla mnie życie przestało mieć sens. (...) Dzisiaj, po wielu sesjach psychoterapeutycznych, wydaje mi się, że po prostu ugrzęzłem w specyficznej sytuacji życiowej: 45 lat, praca w mediach, Warszawa, dwa nieudane małżeństwa, zero dzieci. 45 lat, czyli prawie 50, a ja wciąż wmawiałem sobie, że tak jest fajnie, że jest cool, chociaż się rozpadałem. (...) Alkohol mnie dewastował – opowiadał w rozmowie z "Vivą!".

"Gdybym nie przegadał z psychoterapeutą dwóch lat raz w tygodniu, nie wiedziałbym tego o mamie, tacie... O sobie. (...) Przede wszystkim nie dopuściłbym do siebie faktu, że jestem DDA. Dorosłe dziecko alkoholika" – dodał.

Po latach Sołtysik przyznał, że jest zupełnie inną osobą.

Dzisiaj czuję się na tyle mocny, że nie wyobrażam sobie, żebym mógł wrócić do dawnego życia, ale trudno mi przewidzieć przyszłość. W naszym klubie AA mówi się – "nigdy nie mów nigdy" oraz że liczą się tylko 24 godziny. To wszystko jest bardzo złożone. Alkohol to jedno, alkoholizm to drugie, a alkoholizacja i bogate życie towarzyskie to trzecie. Do tego wszystkiego dochodzi chęć sprostania swoim ambicjom i wymaganiom. W pewnym momencie człowiek przestaje sobie z tym radzić i znajduje środek, który rozpuszcza stresy. Tak było w moim przypadku. Dziś też nie jestem doskonały, ciągle miewam problemy, gorsze dni, ale nie ciągnie mnie już do dawnego imprezowego życia. Z używek zostały tylko papierosy i kawa – wyjawił Plejadzie.
Andrzej Sołtysik
Andrzej Sołtysik © KAPIF | KAPIF.pl
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE