Sebastian funkcjonujący w mediach pod pseudonimem Sokrates, a w internecie przedstawiający się również jako Sokrates Brodaty, popularność zdobył dzięki programowi "Chłopaki do wzięcia". Jego obecność w telewizji nie zaczęła się na tej produkcji - wcześniej pojawiał się także w takich formatach jak "Rozmowy w toku", "Gry małżeńskie", "Jaka to melodia?" oraz "Magia nagości".
ZOBACZ TEŻ: Tak wyglądał Sokrates z "Chłopaków do wzięcia" BEZ DŁUGIEJ BRODY. Padniecie na ten widok [ZDJĘCIA]
WIDEOKamil Sipowicz ocenił sytuację w Polsce. Wspomniał o faszyzmie
Sokrates z "Chłopaków do wzięcia" wkręcił swoich fanów
Obecnie Sebastian intensywnie działa na TikToku, gdzie pokazuje swoje spokojne życie. Pod filmami regularnie pojawiały się pytania o to, z czego się utrzymuje, aż w końcu postanowił odpowiedzieć wprost. W materiale, który przekroczył pół miliona wyświetleń, mówił, że dostaje dwie renty: jedną z Polski i drugą z Norwegii, gdzie - jak twierdził - spędził dużą część życia. Nie ujawnił, o jakich kwotach mowa, ale zapewniał z uśmiechem, że te świadczenia pozwalają mu żyć na dobrym poziomie. Po tygodniu zaczął jednak wycofywać się z tej wersji wydarzeń.
W jednym z nagrań uczestnik programu oświadczył, że żadnej renty nie pobiera, a co więcej - nigdy nawet nie był w Norwegii. Wyjaśnił, że wcześniejszy film miał być celową prowokacją, pokazującą, jak szybko w przestrzeni medialnej mogą rozchodzić się nieprawdziwe informacje i jak łatwo rodzą się plotki. Sebastian podsumował to słowami:
Ludzie tak łatwo we wszystko wierzą i potem powtarzają, nie analizują, nie zadają pytań.
ZOBACZ TEŻ: Sokrates z "Chłopaków do wzięcia" opowiedział o związku z 85-LETNIĄ kobietą. "Byłem laską oparcia"