Ed Sheeran opublikował obszerny wpis, w którym opisał kulisy zakończenia współpracy z Macklemore’em podczas trasy koncertowej. To reakcje części środowisk i stanowisko właścicieli obiektów miały przesądzić o tym, że raper nie pojawi się na kolejnych koncertach.
WIDEOKaczorowska zapytana o Wieniawę i "Taniec z gwiazdami". Jej odpowiedź może was zaskoczyć
Ed Sheeran dał oświadczenie
Sprawa zaczęła się podczas występu na MetLife Stadium w New Jersey, gdzie Macklemore wspierał Sheerana jako support. Na scenie padło hasło "Wolna Palestyna". Po tym Izraelsko-Amerykańska Rada zaczęła domagać się usunięcia rapera z trasy. W kolejnych dniach przedstawiciele Messina Touring Group, firmy odpowiedzialnej za organizację występów, przekazali mediom, że obiekty nie wyrażają zgody na udział Macklemore’a.
Macklemore opisał sytuację w oświadczeniu, informując fanów, że nie zobaczą go w dalszej części trasy koncertowej Eda Sheerana po jego wypowiedzi o Strefie Gazy. W swoim wpisie przytoczył też kulisy dotyczące stadionu Gillette i rozmów z właścicielami obiektów:
Pod koniec miesiąca mieliśmy zagrać na stadionie Gillette, który jest własnością Kraft Group. Ed powiedział mi, że zadzwonił do niego Robert Kraft i przekazał, że nie pozwolono mi wystąpić na jego stadionie. Ed powiedział mi też, że Kraft zebrał kilku innych właścicieli stadionów i wspólnie postawili mu ultimatum: jeśli Macklemore pozostanie na trasie, nie będziecie mogli grać w naszych obiektach.
W reakcji na te doniesienia Sheeran zaznaczył, że odsunięcie Macklemore'a od trasy koncertowej nie było jego decyzją.
Porusza mnie konflikt między Izraelem a Palestyną. Cierpienie i ból, jakie dotykają obie strony, to ludzka tragedia. Na całym świecie toczy się zbyt wiele wojen, które powodują niezmierzone cierpienie: żadnej z nich nie należy tolerować - rozpoczął.
Muzyk ujawnił także, że to Macklemore rok temu zapytał go o dołączenie do trasy i że supportom daje swobodę w doborze repertuaru:
Podobnie jak w przypadku wszystkich moich supportów, zgadzam się, by grali setlistę według własnego wyboru.
Ed Sheeran odpowiedział Macklemore'owi
Sheeran opisał następnie rozmowy prowadzone z przedstawicielami obiektów oraz z osobami zaangażowanymi po obu stronach sporu, wskazując, że finał zależał od decyzji obiektów i organizatorów:
Przez cały tydzień prowadziłem długie rozmowy z przedstawicielami obiektów, próbując znaleźć wspólny język. Jedną z tych osób był Robert Kraft. Brałem również udział w bezpośrednich rozmowach z organizatorami oraz aktywistami obu stron, próbując znaleźć rozwiązanie satysfakcjonujące wszystkich, jednak decyzja obiektów i organizatorów była ostateczna - kontynuował.
W dalszej części wpisu wyjaśnił, jak rozumie wykorzystywanie swojej rozpoznawalności.
Postanowiłem wykorzystać swoją sławę i platformę, by stworzyć przestrzeń bezpieczeństwa, (...) utrzymywać otwarty, a nie zamknięty dialog. Jeśli skupimy się wyłącznie na tym, by krzyczeć najgłośniej, nic się nigdy nie zmieni. Istnieją różne sposoby bycia orędownikiem zmian - przekazał.
Na koniec Sheeran podkreślił, że próbował znaleźć rozwiązanie, ale nie zdołał przełamać impasu:
Przez cały tydzień starałem się budować mosty i znaleźć rozwiązanie, ale, niestety, nie udało mi się tego dokonać.