Styczeń 2005 r. przyniósł brytyjskiej monarchii prawdziwe trzęsienie ziemi. Na okładce dziennika "The Sun" pojawiła się fotografia przedstawiająca księcia Harry'ego (urodził się 15 września 1984 roku) trzymającego papierosa i drinka, ubranego w piaskowy mundur Afrika Korps z wyraźną opaską ze swastyką na ramieniu. Impreza kostiumowa odbywała się pod kontrowersyjnym hasłem "Native and Colonial" ("Tubylcy i kolonizatorzy").
WIDEOJakie pieniądze naprawdę zarabiają Royalsi?
Książę Harry obciążył księcia Williama i Kate Middleton
Wybuchł międzynarodowy skandal, a na młodego księcia spadła fala krytyki – zwłaszcza że incydent miał miejsce zaledwie kilkanaście dni przed 60. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau. Harry wydał wówczas krótkie oświadczenie:
Bardzo przepraszam, jeśli spowodowałem czyjąś obrazę lub zakłopotanie. To był zły wybór kostiumu i przepraszam.
Przez lata wydawało się, że temat został zamknięty, jednak w opublikowanej w 2023 r. autobiografii "Spare" książę Harry postanowił wrócić do tamtych wydarzeń i przedstawić swoją wersję wydarzeń. Wyznał, że wypożyczając strój w sklepie w Nailsworth, wahał się między dwoma przebraniami: mundurem brytyjskiego pilota a nazistowskim mundurem. O pomoc w podjęciu decyzji postanowił zadzwonić do swojego brata Williama i jego ówczesnej dziewczyny, Kate Middleton.
Zadzwoniłem do Willy'ego i Kate, zapytałem, co myślą. "Nazistowski mundur" – powiedzieli – napisał Harry na łamach książki.
Gdy przyniósł strój do domu i przymierzył go na ich oczach, reakcja przyszłego następcy tronu i jego partnerki była – według relacji Harry'ego – entuzjastyczna.
Oboje ryknęli śmiechem – przyznał.
Książę Harry nazwał skandal swoim największym błędem
W dokumentalnym serialu Netflixa "Harry & Meghan" książę powrócił do emocji, jakie towarzyszyły mu po publikacji zdjęć w prasie:
To był prawdopodobnie jeden z największych błędów mojego życia. Potem czułem ogromny wstyd. Wszystko, co chciałem zrobić, to naprawić ten błąd.
Jak wyznał, król Karol III wysłał go wówczas do ówczesnego naczelnego rabina Wielkiej Brytanii, lorda Jonathana Sacksa. Spotkanie z duchownym oraz późniejsza podróż do Berlina i rozmowa z ocalałym z Holokaustu były dla 20-letniego wówczas arystokraty głębokim wstrząsem:
Mogłem to po prostu zignorować i popełniać te same błędy w swoim życiu. Ale wyciągnąłem z tego lekcję – podsumował Harry po latach.
ZOBACZ TAKŻE: Książę Harry zdradził, ilu talibów zabił w Afganistanie