Michał Wójcik z Kabaretu Ani Mru-Mru od trzech lat jest zameldowany w nieruchomości przy ul. Średniej w Katowicach, która obecnie nadaje się do wyburzenia. Kabareciarz opóźnia rozbiórkę i proces wymeldowania się z budynku, o czym alarmują jego niedoszli teściowie, którzy po śmierci córki (matki syna Wójcika) pomogli 54-latkowi.
WIDEONie wytrzymacie ze śmiechu. THE BEST OF Kabaret Ani Mru-Mru
Michał Wójcik ścigany przez niedoszłych teściów. Jest afera
Rodzice Janiny Włudarczyk przekazali redakcji "Faktu", że od śmierci córki nie mają kontaktu nie tylko z Michałem Wójcikiem, ale również z wnukiem. Ujawnili, że kabareciarz zameldował się w pustostanie zaledwie dwa tygodnie po śmierci ich córki. Wyjaśnili:
Wpadł w poważne kłopoty finansowe. Załatwił sobie w urzędzie skarbowym, że będzie spłacać dług w Katowicach, ale musi być zameldowany. Zameldowaliśmy go w tym budynku, żeby mógł sobie wyprostować swoje sprawy. Chcieliśmy mu pomóc, wspierać go w tak trudnej sytuacji życiowej.
Relacje Michała Wójcika z niedoszłymi teściami z czasem miały się pogorszyć. Kością niezgody między nimi pozostaje nieruchomość, w której zameldowany jest 54-latek i którą właściciele chcą wyburzyć, bo zagraża bezpieczeństwu mieszkańców. Rodzice zmarłej w 2023 r. Janiny Włudarczyk alarmują na łamach "Faktu", że pod wskazany adres od dłuższego czasu zgłaszają się osoby, które podają się za wierzycieli Wójcika.
Michał Wójcik utrudnia rozbiórkę pustostanu. Urząd wystąpił do sądu
Urząd w Katowicach od lutego br. prowadzi postępowanie dotyczące wymeldowania Michała Wójcika z pustostanu. Sprawa ciągnie się miesiącami, bo "by doszło do wymeldowania, trzeba podać obecny adres, pod którym przebywa osoba wymeldowana", ale Włudarczykom do tej pory nie udało się ustalić tego adresu. Wójcik w sierpniu br. miał się zgłosić do Urzędu Miejskiego w Mysłowicach, gdzie od dłuższego czasu ma mieszkać w wynajmowanym mieszkaniu, ale nie stawił się w placówce w umówionym terminie. Katowicki urząd został zmuszony do wystąpienia do sądu o wyznaczenie przedstawiciela dla osoby nieobecnej, który będzie reprezentował Wójcika w postępowaniu administracyjnym. Rodzice Janiny Włudarczyk powiedzieli "Faktowi":
Sprawa znowu się przeciąga o kolejne miesiące.
O postępowaniu wypowiedział się także Dariusz Czapla z Urzędu Miejskiego w Katowicach, który zauważył, że "organ przed wydaniem decyzji musi ustalić, czy osoba faktycznie i trwale opuściła lokal". "Wcześniej zobowiązany jest do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i zebrania materiału dowodowego. W postępowaniu mogą być wykorzystywane m.in. zeznania świadków, oświadczenia, wyjaśnienia i oględziny" – poinformował.
ZOBACZ TEŻ: Michał Wójcik ostatnio mierzył się z problemami zdrowotnymi. Powrót na scenę ucieszył widzów
Zbigniew Remlein, menedżer Michała Wójcika, w rozmowie z redakcją "Faktu" zapewnił, że przekazał kabareciarzowi prośbę o kontakt, ale 54-latek nadal milczy.