Księżniczka Aleksandra, z greckiej i duńskiej rodziny królewskiej, na swój ślub z hiszpańskim architektem, Carlosem Moralesem, również wybrała kreację od tego projektanta. Jej suknia była jednak o wiele skromniejsza niż ta, którą miała na sobie Meghan. Z kolei księżna Monako Charlene, gdy szła do ołtarza z księciem Albertem, pozwoliła sobie na odrobinę szaleństwa i zadbała o to, by jej kreacja się wyróżniała, i rzeczywiście, na tle pozostałych księżniczek ubranych w Givenchy, wyglądała – naszym zdaniem – najpiękniej. Również szwedzka księżniczka Victoria, wychodząc za Daniela Westlinga, popuściła wodze fantazji i uzyskała spektakularny efekt, z welonem, którego nie powstydziłaby się Markle.
Zobaczcie w naszej galerii jak wyglądały i czym różniły się te trzy suknie, stworzone przez jeden z najsłynniejszych domów mody na świecie. Niby podobne, ale zupełnie różne – wyraźnie emanują jednak niepodważalnym stylem Givenchy.