Brak welonu i głęboki dekolt. Księżniczka Eugenia w piękny sposób uczciła swoją wygraną walkę z ciężką chorobą
Ten dzień księżniczka Eugenia z pewnością zapamięta na długo. Nie dość, że o jej ślubie mówią media w wielu krajach, to na dodatek część fanów twierdzi, że w podczas tego wyjątkowego dnia wyglądała lepiej niż Meghan Markle. Panna młoda nie do końca trzymała się tradycji i zrezygnowała np. z welonu. Na ten krok zdecydowała się jednak nieprzypadkowo.
Sukienka ślubna, którą wybrała Eugenia, odsłaniała część pleców. Przez to księżniczka pokazała światu sporą bliznę. To pozostałość po operacji, którą przeszła w wieku 12 lat.
Choroba księżniczki Eugenii
Panna młoda w młodości cierpiała na skoliozę. Odsłaniając ten element swojego ciała pokazała, że w pełni zaakceptowała wydarzenie z przeszłości. Wnuczka królowej Elżbiety II nie wstydzi swojej choroby. Wręcz przeciwnie, otwarcie mówi na jej temat.
Podczas ostatniego wywiadu dla This Morning zasugerowała, że podczas ślubu odsłoni bliznę z bardzo poważnego powodu:
To piękny sposób na uczczenie ludzi, którzy się mną opiekowali i pokazania wsparcia młodym osobom, które przechodzą przez to samo.
Okazuje się także, że pośród gości, którzy wzięli udział w królewskim ślubie, znalazł się lekarz chirurg o polsko-brzmiącym nazwisku – Jan Lehovsky, który przeprowadził operację zmieniające życie Eugenii na lepsze.
Miała coś, co byłoby bardzo poważną krzywizną kręgosłupa. Ślub dotyka tematów miłości i przyszłości. Ważne więc, by ten dzień był także ważnym dniem dla zdrowia. Dlatego to wesele jest tak piękne, bo może być nadzieją, dla innych dzieci cierpiących na skoliozę – skomentowała temat matka panny młodej, Sarah Ferguson.
Jak podają zagraniczne media, pan młody w momencie, w którym po raz pierwszy zobaczył swoją przyszłą żonę w kaplicy, z trudem powstrzymał łzy.
Dodajmy, że księżniczka, chcąc lepiej wyeksponować plecy, zrezygnowała z welonu. Zamiast tego pożyczyła od królowej tiarę, zrobioną z drogocennych kamieni. Dzięki temu wyglądała olśniewająco pięknie.