Od kilku godzin brytyjskie nagłówki krzyczą "wuj Kate pobił żonę" i jak się okazuje nie ma w tym przesady. Gary Goldsmith, młodszy brat matki Kate Middleton, gość na jej ślubie z księciem Williamem czy na ślubie Pippy, biznesmen wyceniany na 40 milionów funtów, pobił swoją żonę Julie-Ann Goldsmith do nieprzytomności w taksówce.
Para wyszła wieczorem z gali charytatywnej, wsiadła do taksówki i od razu zaczęła się kłócić. Jak potem zeznał kierowca, Julie-Ann spoliczkowała męża, który "oddał jej cios używając lewego haka". Sam Gary zeznał że uderzył żonę, ale ręką, nie używając haka. To uderzenie wystarczyło, żeby Julie-Ann straciła przytomność. Cała sytuacja miała miejsce na oczach przerażonego kierowcy, który referował potem, że "pani Goldsmith upadła na plecy i przestałą się ruszać", po czym została odwieziona do szpitala, w którym jej zapłakany mąż rzucił się do niej i zaczął przepraszać.
Na razie nie wiadomo jakie zarzuty zostaną postawione Goldsmithowi. Z relacji świadków dowiadujemy się, że oboje byli mocno pijani opuszczając wieczorną galę.
Królowa nie będzie zadowolona, oj nie...