Czy księżna Kate poprawiała urodę?
W wielu miejscach można natknąć się na pogląd, że Kate jest wyjątkowo naturalna. Od lat wybiera dość klasyczne fasony ubrań, nie ma na koncie wybryków modowych, które uchybiałyby protokołowi królewskiemu, nie przechodzi też spektakularnych metamorfoz, nawet jeśli chodzi o fryzurę. Od lat jest wierna długim włosom i tym samym odcieniom brązu. Dzięki temu zyskała miano prawdziwej ikony stylu.
A jednak nawet księżniczki nie są wolne od upływu czasu i jego oznak na twarzy. I o ile widać doskonale, że księżna nadal zachowuje mimikę twarzy, co oznacza, że nie ostrzykuje się botoksem bez opamiętania, jak niektóre celebrytki, to na jej obliczu widać delikatne ingerencje. Podsumował je znany polski lekarz.
Co poprawiła księżna Kate?
Doktor Krzysztof Gójdź to specjalista od medycyny estetycznej, który opiekuje się nie tylko polskimi, ale też hollywoodzkimi gwiazdami. Wielokrotnie oceniał ich wygląd. Wymieniał też poprawki, którym poddawały się aktorki czy piosenkarki.
Poproszony przez Plotka zweryfikował ostatnie zdjęcia księżnej Kate i porównał je do tych sprzed kilku lat. Na ich podstawie mógł orzec, że pielęgnacja to podstawa dbania o siebie przyszłej królowej, jednak zauważył też drobne ingerencje, którym się poddała.
Co prawda lekarz wymienił wszystkie te zabiegi, dodał jednak, że księżna skorzystała z nich w granicach rozsądku, dzięki czemu uzyskała piękny, naturalny efekt.
Jesteście zaskoczeni?