Charlotte to promyczek, a George to małpka.
Charlotte jest fantastyczna. Taki promyczek radości z nieba. Ale opiekowanie się dwójką dzieci to więcej odpowiedzialności. Zwłaszcza, gdy George jest w pobliżu. To taka mała małpka. To wspaniałe mieć taką kochającą rodzinę. Jestem bardzo szczęśliwy. Catherine spisuje się świetnie w roli matki. Jestem z niej bardzo dumny - powiedział. - dodał ze śmiechem.
Myślicie, że do księcia i księżniczki przylgną takie pseudonimy?