Książę Karol miesza przy ślubie Harry'ego i Meghan Markle! Nowy konflikt w rodzinie królewskiej
Nie od dziś wiadomo, że ślub w rodzinie wzbudza zawsze ogromne emocje - zwykle te pozytywne, ale czasu i sposobności do kłótni nie brakuje. A mówimy tu tylko o ślubach zwykłych ludzi! Jeśli przed waszym weselem nie udało się uniknąć sprzeczek o listę gości czy kolor dekoracji, to wyobraźcie sobie co przeżywają książę Harry i Meghan Markle. Ślub o tak wysokim profilu, wzbudzający zainteresowanie nie tylko w Europie ale również poza jej granicami, nie może odbyć się bez kilku karczemnych awantur. Przyszły pan młody właśnie wywołał jedną z nich i wciągnął w konflikt dwa pałace. Co doprowadziło go do takiej furii?
Jak donosi Daily Mail, poszło o listę gości. Nie jest tajemnicą, że budzi ona wiele kontrowersji - młoda para planuje zaprosić byłe dziewczyny księcia Harry'ego czy Baracka Obamę, co może doprowadzić do politycznego skandalu - i jest przedmiotem wielu gorących rozmów w pałacowych murach. Tym razem poszło o księżną Yorku, Sarah Ferguson, byłą żonę księcia Andrzeja i ukochaną ciotkę Harry'ego. Według brytyjskiego tabloidu, książę Karol i książę Filip nie życzą sobie jej obecności ani na ceremonii, ani na przyjęciu:
Pałac Buckingham bardzo wyraźnie zaznaczył, że nie wyraża zgody na obecność księżnej Yorku podczas ślubu - gazeta cytuje wypowiedź jednego ze swoich informatorów
Okazuje się jednak, że trafiła kosa na kamień, bo Harry ma z ciotką doskonały kontakt, niezwykle się lubią i nie zamierzał pozwolić na podobny afront ze strony ojca i dziadka, którzy obawiają się skandalu. Sarah i jej mąż rozwiedli się niemal dwadzieścia lat temu, ale dla przywiązanych do tradycji Brytyjczyków rozwódka nie jest godna uczestniczenia w tak podniosłym wydarzeniu. Co, swoją drogą, jest hipokryzją - panna młoda też jest rozwódką.
Na każdym weselu pojawia się kwestia tego, kogo zaprosić, a kogo nie, a tu wszystko rozbija się o "żenującą ciotkę". Cała ta sytuacja wywołała bóle głowy nie tylko w pałacu Buckingham, ale również w pałacu Kensington, zamieszkiwanym przez Harry'ego. Książę oświadczył, że jest w 100 procentach pewny co do obecności księżnej Yorku na ślubie i że nie podlega to żadnej dyskusji - dodaje informator tabloidu
Książę Harry obraził się na ojca i zadarł z dziadkiem, ale postawił na swoim. Nie zmienia to jednak faktu, że konflikt na tej płaszczyźnie prędzej czy później wróci jak bumerang, bo książę Filip przysiągł, że nigdy więcej nie znajdzie się w tym samym pomieszczeniu co jego niegdysiejsza synowa.
Nie wygląda to dobrze. Myślicie, że się dogadają?