Pomimo ogromnej sławy, muzyk rzadko wypowiada się na tematy prywatne. Świadczyć o tym może fakt, że chociaż Krzysztof w zeszłym roku został ojcem, tą radosną nowiną ze światem podzielił się dopiero w maju, kiedy został zaproszony do studia Dzień Dobry TVN.
Od czasu do czasu artyście zdarzy się jednak uchylić rąbka tajemnicy na temat swojej prywatności. W rozmowie z dziennikarzami magazynu Glamour opowiedział o swojej mamie. Jest synem aktora, Stanisława Brejdyganta. Wychowywała go matka, ale z reguły na temat swoich rodziców mówił niewiele.
Teraz postanowił to zmienić. Zalewski przyznał, że jego mama zachorowała, kiedy miał 13 lat. Jednym z ratunków dla kobiety była operacja, która na szczęście zakończyła się szczęśliwie. W tamtym czasie mężczyzna nie zdawał sobie sprawy z tego, że guz, który jej wycięto, zaczął odrastać:
Krzysztof przyznał, że to być może po mamie odziedziczył artystyczne talenty:
Dodajmy, że nie tylko ojca, ale także brata Igora Brejdyganta, Zalewski poznał dopiero po latach.