Krzysztof Rutkowski uważa się za ROMA. "Cygan nie idzie na policję"

Krzysztof Rutkowski od lat posługuje się romskim przydomkiem Zorro, który – jak podkreśla – nadali mu przedstawiciele tej społeczności. Jakiś czas temu w rozmowie z Jastrząb Post opowiedział, jak wyglądają jego relacje z Romami i dlaczego często zwracają się do niego po wsparcie.

Dziennikarze Jastrząb Post odwiedzili niegdyś rezydencję Krzysztofa Rutkowskiego. Na miejscu uwagę przykuły samochody detektywa – na ich tablicach rejestracyjnych widnieje napis "ZORRO". To specjalne imię, które otrzymał od Romów.

Krzysztof Rutkowski o relacjach z Romami

Rutkowski przekazał, że oznaczenie "ZORRO" umieścił na rejestracjach trzech aut: dwóch Mercedesów oraz BMW serii 7. Tłumaczył, że przydomek jest efektem bardzo bliskich kontaktów z Romami. Detektyw opowiadał, że przedstawiciele tej społeczności często proszą go o pomoc w różnych sprawach, bo – jak twierdzi – na ogół stronią od bezpośrednich wizyt na policji. Według jego relacji niechęć do pojawiania się na komendzie wiąże się z wewnętrznymi zasadami panującymi wśród Romów. Dodał też, że w jego domu dochodziło do spotkań Romów z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji, a część zgłoszeń miała być składana właśnie u niego, a nie w jednostkach policji. Wspomniał przy tym o dwóch "cygańskich" krzesłach stojących przy stole – prezencie od ojca chłopca uratowanego z porwania.

Cygan nie idzie na policję. Cygan nie wchodzi do komendy policji, ponieważ musiałby mieć zgodę króla – podkreślił.

Krzysztof Rutkowski czuje się Romem

Milioner zresztą sam czuje się jednym z przedstawicieli społeczności romskiej.

Ja jestem przyjacielem Romów. Czuję się jak jeden z nich. Oni to widzą, oni to absolutnie szanują i mamy bardzo bliskie relacje – podsumował.
Krzysztof Rutkowski czuje się Romem
Krzysztof Rutkowski czuje się Romem © Instagram @krzysztofrutkowski
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE