Krzysztof Krawczyk zmarł pięć lat temu. Lekarze długo nie mogli rozpoznać choroby
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Przez 20 lat zmagał się z chorobą Parkinsona. Trudności w postawieniu diagnozy były spowodowane początkowym brakiem widocznych objawów. Wielu lekarzy początkowo nie było w stanie jej rozpoznać, co jest częstym problemem przy tym schorzeniu.
Krzysztof Krawczyk zmarł 5 kwietnia 2021 roku. Śmierć jednego z kultowych polskich piosenkarzy wywołała smutek w całym kraju. Artysta przez ponad dwie dekady chorował na Parkinsona. Lekarze jednak długo nie potrafili postawić trafnej diagnozy.
Przemysław Klima o Tomku Jakubiaku. Wspomniał o chorobach wśród swoich bliskich.
Lekarze długo nie wiedzieli o chorobie Krzysztofa Krawczyka
Każdego roku w Polsce ponad 8 tys. osób słyszy, że ma chorobę Parkinsona. Mimo to wielu pacjentów długo pozostaje bez prawidłowej diagnozy. Tak było także w przypadku Krzysztofa Krawczyka. - Lekarze na początku nie potrafili jednak postawić diagnozy - informował portal Medonet. To pokazuje, jak skomplikowane jest to schorzenie i jak trudne może być dla specjalistów rozpoznanie jego subtelnych objawów u nieświadomych pacjentów.
Ewa Krawczyk mówiła o chorobie Krzysztofa Krawczyka
Ewa Krawczyk w książce "Życie jak wino" opisywała o początkach choroby męża. - To był długi proces. Krzysia choroba zaczęła się już 20 lat temu drżeniem głowy. Był to początek parkinsona. Zwróciłam lekarzom uwagę, ale jakoś nikt nie zareagował. Lata mijały, a choroba robiła postępy. Wtedy, 20 lat temu, nie było to tak widoczne, dlatego nie zwracaliśmy aż takiej na to uwagi i nie było niepokoju z naszej strony. Krzysiowi również nie przeszkadzało to w pracy - przekazała.
Krzysztof Krawczyk zmarł w wieku 75 lat. Artysta przed śmiercią przeszedł zarażenie koronawirusem, cierpiał także na arytmię.
ZOBACZ TAKŻE: Krzysztof Krawczyk miał trzy żony. Z jedną brał ślub trzy razy i nie miał oporów przed zdradą