Krzysztof Ibisz nie potrafił ukryć emocji. "To najbardziej poruszający moment w mojej karierze" [WIDEO]
Krzysztof Ibisz skomentował wydarzenia z 7. odcinka Tańca z Gwiazdami. Joanna Mazur na oczach widzów i uczestników show dostała w prezencie od dewelopera mieszkanie na własność. Jak prowadzący odebrał całą sytuację?
Podczas 7. odcinka Tańca z Gwiazdami stała się rzecz niezwykła. Niczego nie spodziewająca się Joanna Mazur, po występie w programie, otrzymała symboliczny klucz do mieszkania w Krakowie. Deweloper podarował jej apartament zupełnie za darmo. Łzom radości i wzruszenia nie było końca. Ta niesamowita historia poruszyła wszystkich. Sam Krzysztof Ibisz, który jako jeden z nielicznych wiedział co się wydarzy, nie mógł powstrzymać wzruszenia:
To było niesamowite. Też to, co się wydarzyło po programie, ten wstrząsający materiał, kiedy go zobaczyliśmy w czasie emisji, było mi tak potwornie przykro, że osoba, dzięki której my słyszymy Mazurka Dąbrowskiego na największych Stadionach świata mieszka gdzieś w jakimś internacie, z łazienką na zewnątrz. Osoba niewidoma, straszne po prostu. I ta lawina dobra, która ruszyła, ludzie, którzy wysyłali dobre wiadomości, przekazywali dobrą energię.
Krzysztof przyznał, że był to jeden z najbardziej wzruszających momentów w historii jego kariery:
Uważam, że jeżeli chodzi o sprawy wielkie, w których trzeba się zjednoczyć to jesteśmy najlepszym narodem na świecie, potrafimy się zjednoczyć. A to, co się stało dzisiaj...ja wiedziałam o tej akcji, bo tylko cztery osoby były wtajemniczone i mimo tego, że wiedziałem co się wydarzy, to miałem łzy w oczach. Za to kocham telewizję. Za tą potworną możliwość czynienia dobra. I to był chyba najbardziej wzruszający moment w całej mojej telewizyjnej historii.
Całość rozmowy w materiale wideo: