Były kochanek lady Gabrielli Windsor, córki księżnej Michael z Kentu (tej samej, którą posądzono o rasistowskie zachowania względem Meghan Markle) miał aż trzy lata by odkryć wszystkie sekrety pałacu Kensington. Para poznała się gdy księżniczka studiowała na amerykańskim uniwersytecie Brown, a jakiś czas później Aatish został mianowany korespondentem słynnego Times'a w Londynie. Miał okazję do wielokrotnych wizyt w pałacu. Co o nim sądzi?
Narkotyki i nagie kąpiele w królewskim basenie
W swoim felietonie dla Vanity Fair Taseer nie zostawia suchej nitki na rodzinie królewskiej. Dziennikarz przyznał, że od kiedy księżna Kate i książę William pojawili się w posiadłości, nabrała nieco blasku - według niego uświetnianie i ożywianie pałacu Kensington jest ich głównym zadaniem. Poza krytyką skierowaną w stronę stylu życia mieszkańców pałacu i atmosfery panującej w jednym z najsłynniejszych budynków na świecie, Aatish wyjawił też, że za pałacową bramą wyprawiają się naprawdę niesłychane rzeczy. Nie wszystkie są legalne w świetle prawa.
Mówiono, że jego związek z Gabriellą zakończy się ślubem, ale ostatecznie nie doszło do poważnych deklaracji. Życie w cieniu rodziny królewskiej, obowiązki z nim związane i zainteresowanie mediów, dla których sam przecież pracował, były dla niego ciężarem, którego nie zamierzał nieść na barkach.
Myślicie, że swoim artykułem próbował przyćmić ślub księcia Harry'ego i Meghan Markle, a także narodziny księcia Louisa? Brytyjczycy nie są nim zachwyceni.