Niedawno Arkadiusza Smoleńskiego widzieliśmy także w epizodycznej roli przyjaciela Radwana (Mateusz Damięcki) w serialu Na dobre i na złe. Czyży to oznaczało, że aktor powoli żegna się z M jak miłość? To bardzo prawdopodobne.
W nowych, powakacyjnych odcinkach serialu zobaczymy przecież, że jego dopiero co poślubiona żona Ula (Iga Krefft) mimo zapewniania Bartka o swojej dozgonnej miłości będzie całowała się z innym. Kim? Oczywiście policjantem Jankiem (Tomas Kollarik), do którego najwyraźniej nie straciła przez ślub niestosownej sympatii. Niewielkim usprawiedliwieniem dla dziewczyny jest fakt, że Bartek będzie spotykał się ze swoimi podejrzanymi znajomymi spod więziennej celi. Choć narobi sobie długów i kłopotów, będzie miał dobre intencje: chce uczciwie pracować, by utrzymać rodzinę. Liczy też na to, ze zda maturę i może nawet pójdzie na studia. Z drugiej jednak strony, czy Uli to wszystko wystarczy, skoro i tak bardziej kocha Janka? Jeśli myśli scenarzystów pójdą tym tokiem, postać Bartka może zniknąć z serialu!
Zaś wątek śledztwa szpitalnego w Na Wspólnej może naprawdę ciekawie się rozwinąć. Błędy lekarskie to temat budzący ogromne emocje widzów. Należy więc liczyć, że i w Na Wspólnej Smoleński będzie miał sporo pracy. Czy te dwie role da się jakoś pogodzić? Oby. Fani M jak miłość uwielbiają przecież wątek Uli, Janka i Bartka.