Książę Sussex już wkrótce po raz kolejny zawita do swojej ojczyzny. Choć od dłuższego czasu jego domem jest słoneczna Kalifornia, brytyjskie media już teraz żyją jego zbliżającym się przylotem do Londynu. Wizyta ta, związana z jego stałymi zobowiązaniami charytatywnymi i patronatami (w tym m.in. projektami takimi jak Invictus Games czy nagrody WellChild), jak zawsze wywołuje gigantyczne emocje i lawinę spekulacji. Jak podają brytyjskie media, rzecznik potwierdził, że Harry formalnie przyjął zaproszenie rodziny królewskiej na pobyt w Pałacu Buckingham na część tegorocznej wizyty w Londynie.
Groźby śmierci, hejt i izolacja. Meghan i Harry płacą wysoką cenę. Anna Senkara w rozmowie z Karoliną Motylewską komentuje
Przełom w relacjach księcia Harry'ego z królem Karolem III
Gdy tylko w mediach pojawia się informacja o wizycie Harry'ego w Wielkiej Brytanii, natychmiast pada jedno kluczowe pytanie - czy dojdzie do spotkania z królem Karolem III? Brytyjska prasa już teraz analizuje grafiki obu panów. W przeszłości bywało z tym różnie – podczas niektórych wizyt zwaśniony syn i ojciec znajdowali dla siebie zaledwie kilkadziesiąt minut. Innym razem Pałac oficjalnie komunikował, że "obowiązki monarchy nie pozwalają na spotkanie".
Teraz bardzo możliwe, że do bezpośredniego kontaktu pomiędzy Harrym i królem dojdzie. Wiadomo już, że kiedy będzie przebywał w Londynie, to zamieszka w Pałacu Buckingham. Będzie to świetna okazja, aby były książę spotkał się z najbliższą rodziną, z którą jest w bardzo chłodnych relacjach od nieco ponad pięciu lat. Wiadomo jednak oficjalnie, że w Londynie nie pojawią się Meghan Markle i dzieci pary - Archie i Lilibet.
Król Karol III spotka się z wnukami?
Tuż po wizycie w Londynie i załatwieniu tam kilku spraw, Harry przeniesie się do Birmingham. Tam, w 2027 r. odbędą się organizowane przez byłego księcia Invictus Games, czyli zawody sportowe dla rannych oraz chorych żołnierzy i weteranów wojennych. Brytyjskie media zwracają uwagę, że jest możliwe, iż Meghan i dzieci dołączą do Harry'ego właśnie wtedy. Nie jest jednak jasne, czy przy zmienionym harmonogramie dojdzie do spotkania króla Karola III z wnukami - siedmioletnim Archiem i pięcioletnią Lilibet. Monarcha nie widział ich osobiście od czterech lat, więc bardzo możliwe, że przyjedzie do oddalonego o około dwie godziny od Londynu Birmingham.