Agnieszka Kotońska pojechała nad morze i od razu wrzuciła kadry w bikini. Strój ma intensywny, różowy, neonowy odcień, a zarówno góra, jak i dół są ozdobione płatkami kwiatów. Nie oszczędzała na dodatkach — na szyi ma mnóstwo naszyjników, głównie tych z muszelek, a na ręku kilka nieco bardziej glamour bransoletek. Do tego dobrała białe japonki, bardzo proste, klasyczne, które nie odciągają uwagi od reszty stylówki. Zabrała ze sobą także różową, puchatą narzutę — nie od dziś wiadomo, że na bałtyckiej plaży potrafi powiać.
Jakie wakacje wybiera Joanna Przetakiewicz? "Tu cię zaskoczę"
Agnieszka Kotońska walczy z internetem na wakacjach
Kotońska przyznała, że kiepsko u niej z internetem, ale potraktowała to jako okazję do zresetowania głowy.
Jesteśmy na totalnym odludziu, stricte umieszczeni prawie w środku lasu, więc z internetem tutaj trochę walczyłam na początku. O mi tego wszystkiego brakowało, bo wiadomo, jestem od tego internetu uzależniona. Ale to też dobrze, bo głowa mi się wyluzowała. Totalnie zapomniałam, że jestem influencerką. Taki luz, blues i totalny chill — tłumaczyła na InstaStories.
ZOBACZ TAKŻE: Emily Ratajkowski kokietuje w skąpym bikini [ZDJĘCIA]
Agnieszka Kotońska pozuje na plaży nad morzem
Na kadrach widać, jak leży w piasku, huśta się na plażowej huśtawce, spaceruje wybrzeżem i łapie zachód słońca. Towarzyszy jej oczywiście ukochany, Artur Kotoński. Pogodę, jak sama przyznała, mają cudną, a ona korzysta z każdego promienia.
Opaliliśmy się na maksa, jestem zjarana totalnie. Ale buzia biała oczywiście, bo ja nigdy twarzy nie opalam. Nie chcę wyglądać jak stara, pomarszczona cytryna i baba — śmieje się.